Rozkaz szybko przełożył się na działania militarne. Izraelskie siły przeprowadziły serię uderzeń na południu Libanu.

W piątek prezydent Donald Trump przyjął w Białym Domu ambasadora Izraela w USA Yechiela Leitera i ambasador Libanu w USA Nadę Moawad w ramach drugiej rundy rozmów izraelsko-libańskich, w których pośredniczą Stany Zjednoczone.

Po spotkaniu Trump poinformował, że Izrael i Liban zgodziły się przedłużyć o trzy tygodnie 10-dniowe zawieszenie broni, które 16 kwietnia zatrzymało operację Izraela przeciwko Hezbollahowi w Libanie. 

Decyzja premiera Izraela: zdecydowane uderzenie

Według libańskiego ministerstwa zdrowia w sobotnich atakach zginęło co najmniej sześć osób. Cztery osoby poniosły śmierć w miejscowości Yohmor al-Shaqeef (dystrykt An-Nabatijja), gdzie ostrzelano ciężarówkę i motocykl. Kolejne dwie osoby zginęły, a 17 zostało rannych w Safad El Battikh w dystrykcie Bint Dżubajl.

Izraelska armia utrzymuje, że celem operacji byli członkowie Hezbollahu. Według komunikatu sił zbrojnych zlikwidowano kilku bojowników przemieszczających się pojazdem z bronią oraz na motocyklu.

Czytaj więcej

Zniszczenia w starożytnym Tyrze. Naloty uszkodziły zabytki wpisane na listę UNESCO

Choć zawieszenie broni formalnie obowiązuje, w praktyce oznacza jedynie ograniczenie działań zbrojnych, a nie ich całkowite wstrzymanie. Kolejne incydenty, w tym wymiana ognia po obu stronach granicy, podważają trwałość porozumienia.

Negocjacje w sprawie przedłużenia rozejmu odbyły się w Waszyngtonie, jednak już kilka dni później sytuacja ponownie się zaostrzyła. Izrael wskazuje na „naruszenia zawieszenia broni”, w tym wykrycie „podejrzanego celu powietrznego” w rejonie Malkijji.  

Z kolei Hezbollah przyznał się do ataku na izraelski pojazd wojskowy w południowym Libanie, określając go jako odwet za wcześniejsze uderzenia.

Kłęby dymu nad południowym Libanem

Kłęby dymu nad południowym Libanem

Foto: REUTERS/Florion Goga

Izrael utrzymuje wojska w południowym Libanie

Izraelskie siły zbrojne nadal operują w części południowego Libanu, utrzymując tam strefę buforową. Według armii działania te mają zapobiegać zagrożeniom dla izraelskich cywilów i żołnierzy.

Równolegle prowadzone są szeroko zakrojone wyburzenia infrastruktury na kontrolowanych terenach, co dodatkowo komplikuje sytuację humanitarną i polityczną w regionie.

Czytaj więcej

Izraelscy żołnierze ukarani za zniszczenie figury Jezusa. Armia wydała oświadczenie

Kontrowersje wzbudziła także śmierć dziennikarki Amal Khalil, która zginęła w środowym ataku. Ranna została także fotografka Zeinab Faraj. Międzynarodowa koalicja na rzecz wolności mediów Media Freedom Coalition potępiła ataki na przedstawicieli mediów jako „niedopuszczalne”. W oświadczeniu współprzewodniczące państwa, w tym Wielka Brytania i Finlandia, wezwały do zapewnienia dziennikarzom bezpieczeństwa. Strona izraelska zaprzecza, jakoby dziennikarze byli celem ataku.