Latem 2022 roku Kevin Ford, wieloletni pracownik Burger Kinga na lotnisku Harry Reid w Paradise (obsługującym Las Vegas), otrzymał od pracodawcy nagrodę za 27 lat pracy bez żadnej nieobecności. Na nagraniu, które trafiło do mediów społecznościowych widać było, jak Ford trzyma torbę z biletem do kina, dwoma długopisami, dwoma breloczkami do kluczy w plastikowym plecaku ściąganym sznurkiem, ciasto czekoladowe i trochę cukierków. Wszystko to stanowiło nagrodę za ciężką pracę.

Nagranie z wręczenia nagrody stało się tak popularne, że jedna z córek Forda utworzyła stronę na serwisie GoFundMe, za pośrednictwem którego ludzie mogą zrzucać się na konkretne cele innych osób. Celem akcji córki Forda było zadbanie o to, by mógł on przejść na w miarę komfortową emeryturę. I to się udało – jak informuje CNBC zebrano niemal 450 tysięcy dolarów i przekazano ponad 14 tysięcy darowizn.

Czytaj więcej

Burger King pozwany za zbyt małe kanapki. „W reklamach były większe”

Na razie pracownik Burger Kinga, który nadal pracuje przy grillu lub za kasą, otrzymał z GoFundMe 350 tys. dolarów. I wyznał mediom, że w grudniu kupił swój pierwszy własny dom w Pahrump, o mniej więcej godzinę drogi od miejsca pracy.

- Wiem, że to nie rezydencja, ale jest moja – mówił w filmie zamieszczonym w serwisie TikTok.

Dziękował też wszystkim, którzy mu pomogli. Podkreślił także, że ma wreszcie „swoje miejsce”, w którym może spędzać czas z wnukami.

Mediom powiedział, że za dom o powierzchni 79 metrów kwadratowych zapłacił 177 tys. dolarów, a resztę pieniędzy przeznaczył na drugi samochód, spłatę długów i na oszczędności emerytalne. Część pieniędzy przekazał córce.

Od czasu, gdy otrzymał nagrodę za lojalność wobec firmy, Kevin Ford opuścił jeden dzień pracy. W zeszłym roku wystąpił w Today Show, gdzie opowiedział swoją historię.