Zarówno sieci handlowe, jak i aplikacje do zamawiania posiłków przyznają, że w ciągu ostatniego roku doszło w zasadzie do podwojenia najróżniejszych roślinnych zamienników typowo mięsnych dań i produktów. Jak w przypadku wielu nowych trendów barierą dla konsumentów są także ceny. Z badania „Kuchnia roślinna w Polsce” zrealizowanego na zlecenie Pyszne.pl wynika, że do częstszego jedzenia w 100 proc. roślinnych dań Polaków najbardziej skłoniłyby niższe ceny roślinnych produktów czy ich składników w sklepach, tak uważa 45 proc. badanych. 44 proc. przekonałaby gwarancja dobrze zbilansowanej diety, 38 proc. lepszy smak roślinnych dań. 27 proc. stawia na większą dostępność roślinnych dań w restauracjach.

- Każdy moment jest dobry, by ograniczyć jedzenie mięsa i zastanowić się nad zmianą naszych w tej materii przyzwyczajeń. Kuchnia roślinna nie tylko bywa bardzo smaczna – jest też zbawienna dla planety, na której żyjemy – mówi Robert Makłowicz, który na zaproszenie Pyszne.pl testuje przez pierwszy miesiąc roku roślinne menu wybranych restauracji dostępnych w serwisie.

Według raportu serwisu weganizm jest pojęciem coraz lepiej znanym Polakom. Ponad 60 proc. z nas prawidłowo wskazuje, że wiąże się on z wykluczeniem z jadłospisu mięsa, jaj i nabiału. Najwięcej, bo aż 73 proc. osób jadających dania w pełni roślinne, wybiera je ze względów zdrowotnych.

- W RoślinnieJemy obserwujemy, jak powoli przełamywany jest stereotyp kuchni wegańskiej postrzeganej jako niedoborowej i niesmacznej. Roślinne dania mogą dostarczać energii, być sycące i jednocześnie dostarczać sporo przyjemności – mówi Maciej Otrębski, ekspert w zakresie kuchni roślinnej, Strategic Partnerships Manager w kampanii RoślinnieJemy.

Polacy najchętniej przetestowaliby w wersji roślinnej dania kuchni polskiej. Chętnie sięgnęlibyśmy też po wegańskie wersje comfort food. Ponad 80 proc. z nas zna hummus, kotlety roślinne i mleko na bazie roślin, a ponad połowa – roślinne zamienniki nabiału i przetworów mięsnych. Wiedza o tych wyrobach nie jest jednak tożsama z ich włączaniem do jadłospisu. Próbowało ich średnio dwa razy mniej osób niż o nich słyszało. Mało znanym produktem wciąż pozostaje obco brzmiący seitan, o którym słyszało tylko 30 proc. badanych, a próbowało zaledwie 10 proc.

„Mocnym sygnałem dla branży gastronomicznej jest iż najchętniej jedlibyśmy roślinne wersje znanych nam dań – pierogów, zup, burgerów czy pizzy. Zasięg i skala działalności serwisów delivery sprawia, że po roślinne jedzenie może sięgnąć każda osoba zaintrygowana nowymi smakami lub po prostu poszukująca bardziej zrównoważonych i przyjaznych planecie sposobów odżywiania się – podsumowuje Maciej Otrębski. – 2021 rok w moim odczuciu to czas, w którym temat roślinnego jedzenia pozostanie atrakcyjny, a rodzima gastronomia będzie dalej zaskakiwać coraz lepszą ofertą dań roślinnych – dodaje.