Program „Moje zdrowie” ma wystartować 1 maja br. – Każdy z nas po ukończeniu 20. roku życia co kilka lat będzie przechodzić bilans zdrowia. Podstawą ma być ankieta, którą będzie można wypełnić samodzielnie za pośrednictwem internetowego konta pacjenta (IKP) lub z pomocą pielęgniarki w POZ. Na podstawie odpowiedzi otrzymamy zestaw badań diagnostycznych, który będzie szerszy niż w dotychczasowym programie „Profilaktyka 40+” – zapowiedziała na łamach piątkowej „Rz” minister zdrowia Izabela Leszczyna.
Czytaj więcej
Mamy w szpitalach oddziały, które są obłożone na poziomie 48 proc., i to jest mediana. Jeśli dwa na pięć oddziałów są poniżej niej, to znaczy, że c...
Ocena stanu zdrowia w programie „Moje zdrowie” ma być dokonywana w obszarze: stylu życia, wywiadu rodzinnego (m.in. pod kątem chorób uwarunkowanych genetycznie), chorób sercowo-naczyniowych, nowotworowych, zdrowia psychicznego, uzależnień i realizacji szczepień zalecanych. To opis z Karty Świadczenia Opieki Zdrowotnej cytowanej w stanowisku Rady Przejrzystości działająca przy prezesie Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji. Gremium oceniło zasadność włączenia nowego programu profilaktycznego do koszyka świadczeń gwarantowanych w stanowisku z 3 marca br.
Z dokumentu wynika, że bilans ma być wykonywany nie częściej niż raz na pięć lat u osób w wieku 20–59 lat, a w przypadku osób w wieku 60 lat i starszych nie częściej niż co trzy lata.
Program „Moje zdrowie”. Izabela Leszczyna wyjaśnia, jak będzie wyglądał
– Kluczowe jest to, że wszystkie wyniki badań będą wracać do lekarza rodzinnego. To na szczeblu podstawowej opieki zdrowotnej zapadnie decyzja, czy konieczna jest dalsza diagnostyka i leczenie pacjenta albo dodatkowe interwencje profilaktyczne, takie jak: edukacja zdrowotna, szczepienia, cytologia, mammografia, kolonoskopia w tzw. ramach. indywidualnego planu zdrowotnego, czy potrzebna jest wizyta kontrolna i omówienie wyników badań, czy może wystarczy kontakt SMS z informacją, że wszystko jest w porządku – powiedziała „Rz” Izabela Leszczyna.
Jak czytamy w stanowisku Rady Przejrzystości, celem bilansu zdrowia dorosłych jest poprawa wczesnej wykrywalności chorób układu krążenia i cukrzycy, chorób nerek, zaburzeń funkcji tarczycy, wybranych chorób onkologicznych, wybranych chorób infekcyjnych (HCV) oraz zaburzeń psychicznych i poznawczych. To także zwiększenie odsetka realizacji szczepień zalecanych w populacji osób dorosłych i profilaktyka pierwotna oraz wsparcie postaw prozdrowotnych.
Koszty takiego programu są bardzo trudne do oszacowania, ale „mogą sięgać setek milionów zł rocznie” – wskazuje Rada. Liczba osób objętych bilansem może zaś wynieść ok. 749 tys. w pierwszym roku do 3,2 mln w dziesiątym roku funkcjonowania programu, a według innych szacunków – od kilku do 26 mln osób.
Czytaj więcej
Minister zdrowia Izabela Leszczyna podpisała rozporządzenie, na mocy którego program profilaktyki raka szyjki macicy zostanie poszerzony o dwa bada...
Rada zaopiniowała włączenie programu „Moje zdrowie” do świadczeń gwarantowanych pozytywnie, ale pod kilkoma warunkami. To m.in. dobranie zakresu badań do określonej grupy wiekowej i czynników ryzyka oraz uzgodnienie zasadności realizacji testów przesiewowych w zakresie depresji. Eksperci wskazali też m.in., że wiele badań proponowanych w nowym świadczeniu gwarantowanym pokrywa się z badaniami w już istniejących alternatywnych programach i zwrócili uwagę na potrzebę ewaluacji programów „Profilaktyka 40+” i CHUK (profilaktyki chorób układu krążenia).