Ministerstwo Rozwoju i Technologii oraz Urząd Patentowy (UP) chcą wprowadzenia do postępowania zabezpieczającego w sprawach własności intelektualnej tzw. listów ochronnych. To instrument dotychczas formalnie nieobecny w polskim systemie prawnym, choć w praktyce wykorzystywany od lat.

„Celem projektowanych zmian jest umożliwienie podmiotom, które spodziewają się złożenia wniosku o udzielenie zabezpieczenia, przedstawienia sądowi argumentów przemawiających za oddaleniem wniosku o zabezpieczenie, który zostanie złożony w przyszłości” – czytamy w uzasadnieniu do projektu ustawy – Prawo własności przemysłowej (nr z wykazu: UC 81), w którym zawarto również przepisy nowelizujące k.p.c.

Czytaj więcej:

Biznes Rejestr to nie formalność. Jak zadbać o aktualność znaku towarowego?

Pro

– Obowiązujące dziś przepisy dotyczące postępowania zabezpieczającego w sprawach własności intelektualnej przewidują szereg mechanizmów wzmacniających sytuację procesową osoby, przeciwko której prowadzone jest to postępowanie, w tym co do zasady obowiązek jego wysłuchania przed rozpoznaniem wniosku o zabezpieczenie oraz sześciomiesięczny termin na złożenie takiego wniosku od dnia powzięcia wiadomości o naruszeniu – komentuje Marta Matkowska, adwokat z kancelarii DWF.

Producent leków generycznych ma możliwość przedstawienia swych racji

Chodzi o to, że w ostatnich latach postępowanie zabezpieczające w sprawach własności intelektualnej zostało gruntownie zreformowane. Do 1 lipca 2023 r. miało charakter jednostronny (ex parte). W praktyce oskarżany o naruszenie patentu przedsiębiorca o udzieleniu niekorzystnego dla siebie zabezpieczenia dowiadywał się po fakcie. Nie miał już wówczas możliwości przedstawienia własnego stanowiska.

Skutki tak ukształtowanej procedury boleśnie odczuwała m.in. część sektora farmaceutycznego. Producent leku generycznego przez wiele miesięcy (do czasu uchylenia zabezpieczenia) nie mógł sprzedawać konkurencyjnego (i zwykle dużo tańszego) zamiennika leku innowacyjnego, nawet jeśli wcale nie złamał patentu.

Czytaj więcej:

Prawo w firmie Szybsza rejestracja wzorów użytkowych. Eksperci ostrzegają przed skutkami zmian

Pro

Wyrównanie szans przyniosła nowelizacja k.p.c. z 9 marca 2023 r. Wprowadzono w niej obowiązek wysłuchania drugiej strony (wyjątkiem są sprawy wymagające pilnego rozstrzygnięcia). Ta okoliczność najprawdopodobniej umknęła jednak uwadze UP.

– W uzasadnieniu projektu wnioskodawca opiera swoją argumentację na funkcjonującym przed 2023 r. modelu ex parte, zdając się nie uwzględniać faktu, że doszło w tym zakresie do istotnej zmiany. O ile przed tą zmianą strona inicjująca postępowanie zabezpieczające była traktowana w sposób uprzywilejowany, obecnie nie ma takiej dysproporcji stron, której wprowadzenie listu ochronnego miałoby przeciwdziałać – wskazuje mec. Matkowska.

Chodzi m.in. o ten fragment uzasadnienia: „postępowanie zabezpieczające zostało ukształtowane jako postępowanie ex parte, w którym obowiązany nie bierze udziału. Oznacza to, że sąd rozpoznaje żądanie wniosku o udzielenie zabezpieczenia wyłącznie w oparciu o twierdzenia strony zainteresowanej jego uzyskaniem. W praktyce zdarzają się sytuacje uzyskiwania zabezpieczeń na podstawie jednostronnych, niekiedy zniekształconych bądź wybiórczo przedstawianych okoliczności faktycznych”.

„Rzeczpospolita” zapytała UP o powody posłużenia się uzasadnieniem nieprzystającym do obowiązującego dziś stanu prawnego. „Rzeczywiście, nowelizacją k.p.c. z 9 marca 2023 r., dodano m.in. art. 755 § 22, zgodnie z którym w sprawach własności intelektualnej zabezpieczenia udziela się po wysłuchaniu obowiązanego. Niemniej nadal w pełni przydatne i pożądane jest wprowadzenie instytucji listów ochronnych. Zauważyć należy, że wskazany art. 755 § 22 k.p.c. wprowadza wyjątki od obowiązku wysłuchania obowiązanego tj. w przypadku, gdy konieczne jest natychmiastowe rozstrzygnięcie wniosku. Nie dotyczy to również sposobów zabezpieczenia w całości podlegających wykonaniu przez komornika albo polegających na ustanowieniu zarządu przymusowego nad przedsiębiorstwem lub gospodarstwem rolnym albo zakładem wchodzącym w skład przedsiębiorstwa lub jego częścią albo częścią gospodarstwa rolnego" - czytamy w nadesłanej do nas odpowiedzi.

„Mając na uwadze powyższe Urząd Patentowy RP stoi na stanowisku, że wprowadzenie instytucji listów ochronnych jest potrzebne. Narządzie to będzie mogło mieć zastosowanie w każdym postępowaniu zabezpieczającym, w tym w sprawach pilnych, gdzie konieczne jest natychmiastowe rozstrzygnięcie wniosku, jak i w przypadkach, gdzie wyłączono obowiązek wysłuchania obowiązanego" - wskazuje UP. 

Przekonuje, że listy będą dodatkowym narzędziem pozwalającym „uczestnikom rynku na właściwe zabezpieczenie swoich praw poprzez dostarczenie sądowi wielu istotnych informacji przydatnych na etapie rozpoznania wniosku o udzielenie zabezpieczenia. Listy ochronne to instytucja pozwalająca na osiągnięcie równowagi między stronami o przeciwstawnych interesach, niwelująca ryzyko wystąpienia nieodwracalnych szkód po stronie obowiązanego, przy jednoczesnym zachowaniu możliwości szybkiego rozstrzygnięcia wniosku o udzielenie zabezpieczenia". 

Zalegalizowanie wieloletniej praktyki

Na powołanie się przez UP na nieaktualny stan prawny uwagę zwraca również Bartosz Krakowiak, polski i europejski rzecznik patentowy z kancelarii Polservice, przewodniczący Stowarzyszenia Ochrony Własności Przemysłowej.

– Dziś, kiedy jest już obowiązek wysłuchania drugiej strony, wprowadzenie listów ochronnych wiele nie zmieni, choć w odniesieniu do pewnej kategorii spraw rzeczywiście mogą one jeszcze znaleźć zastosowanie – mówi ekspert.

Czytaj więcej:

ABC Firmy Tajemnice przedsiębiorstwa będzie można zdeponować w Urzędzie Patentowym RP

Pro

O wprowadzenie listów ochronnych od lat zabiega Konfederacja Lewiatan. W licznych pismach kierowanych do Ministerstwa Sprawiedliwości (MS) przekonuje, że w praktyce funkcjonują od lat, tyle że nieformalnie. To zaś skutkuje chaosem, bo z powodu braku podstawy prawnej, praktyczne znaczenie listu zależy od decyzji konkretnego sędziego.

– Potrzebę ich wprowadzenia sygnalizowała również część sędziów, którzy już dziś dostają tego typu listy i nie wiedzą, czy mogą włączyć je do akt sprawy – dodaje Bartosz Krakowiak.

W grudniu 2024 r. propozycję wprowadzenia listów ochronnych złożoną przez Konfederację Lewiatan negatywnie oceniała Komisja Kodyfikacyjna Prawa Cywilnego oraz MS. „Rzeczpospolita” zapytała resort, czy zmienił zdanie w tej sprawie. W odpowiedzi wskazano nam, że stanowisko MS zostanie przygotowane w terminie przeznaczonym na opiniowanie i konsultacje projektu.

Czytaj więcej

Refundacja leków. Ze SZNUR-u wypadły leki onkologiczne w ambulatoriach

Prawnicy nie przekreślają sensu uregulowania listów ochronnych. Wskazują na wyjątki od zasady wysłuchania drugiej strony.

– Obowiązujące obecnie przepisy przewidują udzielanie zabezpieczenia w modelu ex parte w sytuacji, gdy wniosek o zabezpieczenie wymaga natychmiastowego rozstrzygnięcia oraz m.in., gdy sposób zabezpieczenia podlega w całości wykonaniu przez komornika, co w szczególnych przypadkach pozwalałoby listowi ochronnemu spełnić przypisywaną przez projektodawcę funkcję – ocenia Marta Matkowska.

6 miesięcy

ma obowiązywać list ochronny

Zastrzega jednak, że samo złożenie listu nie wpływa na uprawnienie sądu do decydowania o tym, czy udzielenie zabezpieczenia w tych wyjątkowych przypadkach nastąpi z udziałem oskarżanego o naruszenie patentu.

– Nie jestem zwolennikiem nowelizowania k.p.c. przy okazji dyskusji nad nową ustawą p.w.p. Niemniej nad propozycją uregulowania listów ochronnych i usprawnienia innych aspektów postępowania cywilnego w sprawach własności intelektualnej warto pracować dalej – konkluduje Bartosz Krakowiak.

Etap legislacyjny: konsultacje publiczne

1 tys. zł

wyniesie opłata od złożenia listu ochronnego