Najwięcej, bo aż 113 – to sprawy rodziców, którzy mają utrudniony kontakt z dzieckiem ze względu na konflikt z byłym partnerem. Aż 77 z nich dotyczyło jednak spraw rodzin mieszkających w Polsce.
Pozostałe – to konflikty po rozpadzie związku, kiedy jedno z rodziców mieszka w innym kraju, przy czym nie zawsze rodzic przebywający za granicą jest cudzoziemcem. Problemy pojawiają się także, jeśli jedno z rodziców będących obywatelami polskimi wyjeżdża za granicę, albo gdy nie wraca ze wspólnego zagranicznego pobytu.
O pomoc do rzecznika najczęściej w takich przypadkach występuje ten rodzic, który mieszka w Polsce. Jednak zdarzało się, że o pomoc zwracał się rodzic z innego kraju (obywatel UE albo Polak/Polka mieszkający w innym kraju), zdarza się też, że oboje rodzice (i rodzic będący obywatelem polskim i rodzic będący obywatelem innego kraju) zwracają się do RPO przedstawiając przeciwstawne argumenty.
O pomoc w kontakcie z dzieckiem proszą też cudzoziemcy – jeśli dziecko przebywa pod władzą rodzica w Polsce.
W tych wszystkich sprawach dotyczących kłopotów w kontaktach jednego rodzica z dzieckiem, w 61 przypadkach RPO poinformował skarżącego rodzica o przysługujących mu sprawach, w 38 przypadkach – prowadził lub nadal prowadzi postępowanie wyjaśniające.
Rodzice zgłaszają też problemy w relacjach z zagranicznymi instytucjami opiekuńczymi, głównie w Niemczech, Wielkiej Brytanii i Norwegii – co zrozumiałe, bo tam najczęściej wyjeżdżają Polacy.
Takich spraw w omawianym okresie wpłynęło do RPO 15. Z wyjątkiem jednej wszystkie zostały podjęte. RPO sprawdzał fakty za pośrednictwem polskich jednostek konsularnych.
W sześciu przypadkach rzecznik udzielił informacji o prawach przysługujących rodzicowi, w pięciu – podjął interwencję.
Podjął też jedno wystąpienie o charakterze generalnym – w stosunku do urzędu ds. dzieci (Barnevernet) w Norwegii. Zakończyło się ono sukcesem – władze norweskie zmieniły zasady traktowania m.in. polskich rodziców. Wydano wytyczne, zgodnie z którymi pod uwagę powinien być brany fakt, że dziecko ma obce obywatelstwo czy bliskich krewnych w innym kraju. Dotychczas bowiem dzieci, które zabierano obcokrajowcom, były przekazywane do norweskich rodzin zastępczych, a nie odsyłane do krewnych mieszkających poza Norwegią.
Rzecznik zwraca uwagę, jak trudne są konflikty w rodzinie, które dotyczą dziecka. W sporach między rodzicami, z których jedno przebywa w Niemczech (ale jest obywatelem polskim) zdarza się, że rodzic ten przedstawia jako argument na swoją rzecz to, że niemiecki urząd ds. dzieci (Jugendamt) wydał negatywną opinię o drugim rodzicu.