Reklama

Karta Dużej Rodziny dyskryminuje rodziców w wolnych związkach

Pięcioosobowe i większe rodziny z dziećmi z poprzedniego związku mogą nie uzyskać ulg, jeśli rodzice nie wzięli ślubu.
Tzw. rodziny patchworkowe mogą nie dostać Karty Dużej Rodziny

Tzw. rodziny patchworkowe mogą nie dostać Karty Dużej Rodziny

Foto: Fotorzepa, Michał Walczak Michał Walczak

Karta Dużej Rodziny może być niekonstytucyjna. Dyskryminuje bowiem opiekunów niebędących małżeństwem, a wychowujących wspólnie swoje dzieci z pierwszego związku oraz dzieci nowego partnera. Często nie mogą skorzystać z rządowego programu dla rodzin wielodzietnych, bo według niego nie są rodziną.

W rządowym programie oraz projekcie ustawy o Karcie Dużej Rodziny, nad którym pracuje Sejm, rodzina wielodzietna to taka, w której rodzic lub małżonek rodzica mają na utrzymaniu co najmniej troje dzieci.

Na niesprawiedliwość przepisów zwraca uwagę rzecznik praw dziecka.

„Zgłosił się do nas mężczyzna wychowujący wspólnie z partnerką czwórkę dzieci (część z poprzedniego związku). Nie zawarli związku małżeńskiego. Ojcu odmówiono przyznania uprawnienia, mimo że faktycznie prowadzi wspólne gospodarstwo domowe z partnerką i czwórką dzieci" – pisze Marek Michalak do ministra pracy i polityki społecznej.

Winna definicja

Ustawa o pomocy społecznej zakłada szerszą definicję rodziny. Są nią osoby spokrewnione lub niespokrewnione pozostające w faktycznym związku, wspólnie mieszkające i gospodarujące.

Reklama
Reklama

Gdyby zbliżoną definicję przyjęto w ustawie o karcie, tzw. rodziny patchworkowe zostałyby objęte wsparciem bez względu na to, czy rodzice wzięli ślub.

Pokrzywdzone dzieci

Uprawnienia przyznawane w Karcie Dużej Rodziny służyć mają nie tylko dorosłym, ale również najmłodszym członkom rodziny. Ci zaś nie mają wpływu na to, w jakim związku pozostają opiekunowie. Przepisy mogą więc być niekonstytucyjne.

– Regulacja jest wadliwa. Celem projektowanej ustawy nie jest promowanie instytucji małżeństwa, ale pomoc rodzinie wielodzietnej, przede wszystkim dzieciom. Zastosowane środki są nieadekwatne i mogą dyskryminować – uważa Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego. I dodaje, że prawodawca powinien wziąć pod uwagę wszystkie wartości konstytucyjne, nie tylko ochronę małżeństwa, ale także zasadę równości. Tymczasem projektowana ustawa zagraża dobru niektórych dzieci.

Prawo karne
Fotoradary. Właściciel auta nie musi donosić na samego siebie
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Praca, Emerytury i renty
Sądy będą mogły więcej w sprawach ZUS? Rząd szykuje zmiany
Praca, Emerytury i renty
Przez wojnę nie możesz wrócić z urlopu? Co na to prawo pracy
Ubezpieczenia i odszkodowania
Odwołane loty w obliczu wojny z Iranem. Kto ma szansę odzyskać pieniądze?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama