Karta Dużej Rodziny może być niekonstytucyjna. Dyskryminuje bowiem opiekunów niebędących małżeństwem, a wychowujących wspólnie swoje dzieci z pierwszego związku oraz dzieci nowego partnera. Często nie mogą skorzystać z rządowego programu dla rodzin wielodzietnych, bo według niego nie są rodziną.

W rządowym programie oraz projekcie ustawy o Karcie Dużej Rodziny, nad którym pracuje Sejm, rodzina wielodzietna to taka, w której rodzic lub małżonek rodzica mają na utrzymaniu co najmniej troje dzieci.

Na niesprawiedliwość przepisów zwraca uwagę rzecznik praw dziecka.

„Zgłosił się do nas mężczyzna wychowujący wspólnie z partnerką czwórkę dzieci (część z poprzedniego związku). Nie zawarli związku małżeńskiego. Ojcu odmówiono przyznania uprawnienia, mimo że faktycznie prowadzi wspólne gospodarstwo domowe z partnerką i czwórką dzieci" – pisze Marek Michalak do ministra pracy i polityki społecznej.

Winna definicja

Ustawa o pomocy społecznej zakłada szerszą definicję rodziny. Są nią osoby spokrewnione lub niespokrewnione pozostające w faktycznym związku, wspólnie mieszkające i gospodarujące.

Gdyby zbliżoną definicję przyjęto w ustawie o karcie, tzw. rodziny patchworkowe zostałyby objęte wsparciem bez względu na to, czy rodzice wzięli ślub.

Pokrzywdzone dzieci

Uprawnienia przyznawane w Karcie Dużej Rodziny służyć mają nie tylko dorosłym, ale również najmłodszym członkom rodziny. Ci zaś nie mają wpływu na to, w jakim związku pozostają opiekunowie. Przepisy mogą więc być niekonstytucyjne.

Autopromocja
Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ

– Regulacja jest wadliwa. Celem projektowanej ustawy nie jest promowanie instytucji małżeństwa, ale pomoc rodzinie wielodzietnej, przede wszystkim dzieciom. Zastosowane środki są nieadekwatne i mogą dyskryminować – uważa Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego. I dodaje, że prawodawca powinien wziąć pod uwagę wszystkie wartości konstytucyjne, nie tylko ochronę małżeństwa, ale także zasadę równości. Tymczasem projektowana ustawa zagraża dobru niektórych dzieci.