Według sądu nie zaistniały przesłanki, które uzasadniałyby wydanie decyzji o zatrzymaniu doprowadzeniu i przeszukaniu. Ponadto poznański sąd uznał, że nielegalność procederu polega na powierzeniu wspomnianych czynności nieodpowiedniej służbie, którą w tym wypadku było Centralne Biuro Antykorupcyjne. Na tej podstawie pokrzywdzony adwokat może domagać się zadośćuczynienia.

Wende podkreślił, że to kolejne postanowienie sądu w sprawie adwokata, które nie powinno mieć miejsca. - Wbrew stanowisku Prokuratora Krajowego z 20.01.20 mec. Giertych nie jest podejrzanym oraz nie ma jakichkolwiek dowodów uzasadniających zarzuty - dodał prawnik.

W grudniu sąd w Poznaniu uwzględnił zażalenie na przeszukanie kancelarii adwokata. Sąd nakazał natychmiastowy zwrot wszystkich komputerów i dokumentów.

Czytaj także: Sąd uznał zażalenie Romana Giertycha na przeszukanie jego kancelarii

Przypomnijmy, że w 15 października br. doszło do zatrzymania byłego wicepremiera Romana Giertycha przez Centralne Biuro Antykorupcyjne, a jego dom i kancelaria były przeszukiwane w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa gospodarczego.

Mecenasowi Giertychowi oraz 11 innych osobom przedstawiono zarzuty przywłaszczenia ok. 92 mln zł ze spółki deweloperskiej Polnord, wyrządzenia firmie szkody majątkowej oraz prania pieniędzy.

- Doszło do szeregu zdarzeń godzących w gwarancje prawidłowego wykonywania zawodu adwokata - tak sprawę zatrzymania adwokata Romana Giertycha komentowało Prezydium Naczelnej Rady Adwokackiej. Prezydium stoi na stanowisku, że każde zatrzymanie adwokata i przeszukanie kancelarii jest objęte szczególną uwagą organów samorządu adwokackiego, bo może stanowić sposób represji wobec adwokata za jego działalność zawodową, a adwokat, co wynika z istoty tego zawodu, jest w stałym sporze z Państwem, stając po stronie obywatela.