Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba przekazał w czwartek, że akt oskarżenia trafił do Sądu Okręgowego w Warszawie.

Czytaj więcej

Prawomocny wyrok dla Dody. "Sterowała z tylnego siedzenia"

Producent  „Dziewczyn z Dubaju” nie rozliczył się z inwestorami. Żona miała mu pomagać

Prokuratura oskarżyła w nim Emila S. o popełnienie łącznie 198 czynów m.in. udaremnienia zaspokojenia wierzyciela na kwotę ponad 12 mln zł, przywłaszczenia powierzonego mienia na szkodę inwestorów w łącznej kwocie ponad 23 mln zł wpłaconych z tytułu produkcji pt. „GROM”, „GROM Narodziny legendy”, „Small World”, „Wor w zakonie”, „Chłopaki nie płaczą 2”, „Plac Świętego Piotra”, „Konglomerat śmierci”, "Pies łańcuchowy, „Dywizjon 303 (Squadron 303)”, oszustw na szkodę inwestorów w łącznej kwocie 650 tys. zł, z tytułu zawarcia umów inwestycyjnych dotyczących produkcji pt. „Dziewczyny z Dubaju”, czy legalizowania środków pochodzących z przestępstw na kwotę ponad 226 tys. dolarów i 2 904 000 zł.

Z kolei piosenkarce Dorocie R. zarzucono w akcie oskarżenia pomocnictwo w udaremnieniu zaspokojenia wierzycieli na kwotę ponad 12 mln zł. Oprócz piosenkarki i jej byłego męża aktem oskarżenia objęto również Annę S. i Agnieszkę C.

„W przedmiotowej sprawie wydano szereg postanowień o zabezpieczeniu majątkowym na gotówce, roszczeniach cywilnych, nieruchomościach, samochodach, zegarkach na łączną kwotę ponad 12 mln zł i prawie 60 tys. euro” - przekazał prok. Skiba.

Co grozi Dorocie R. i Emilowi S.

Podał, że czyny zarzucane Emilowi S. zagrożone są karą do 10 lat więzienia, a czyny zarzucane Dorocie R. zagrożone są karą więzienia do lat 5. Zaś Annie S. i Agnieszce C. grodzi do 10 lat.

Według ustaleń śledczych Emil S. miał prowadzić firmę producencką, która pozyskiwała środki od inwestorów z obietnicą wysokich zysków z produkcji filmowych. Następnie część pieniędzy miała zostać przekierowana do innej spółki, zarejestrowanej na Malcie, w której udział miała również piosenkarka.