Wydział do Spraw Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Warszawie skierował akt oskarżenie przeciwko Agnieszce G., byłej dyrektor Centrum Operacyjnego MON, a w chwili czynu pełniącej funkcję doradcy społecznego ministra obrony narodowej Mariusza Błaszczaka, oraz przeciwko Jolancie L. – w chwili czynu pełniącej funkcję dyrektora Departamentu Administracyjnego MON.
Czytaj więcej
- Stworzono proceder w którym cenne przedmioty miały trafiać do kieszeni współpracowników ministra obrony narodowej Mariusza Błaszczaka - poinformo...
Afera zegarkowa w MON. Są akty oskarżenia wobec podwładnych Mariusza Błaszczaka
Materiały w tej sprawie zebrała Służba Kontrwywiadu Wojskowego. Jak ustaliła, w okresie od 8 listopada 2023 r. do 30 listopada 2023 r. ówczesna dyrektor generalna MON, działając w ramach zakresu swoich uprawnień i obowiązków, podjęła decyzję o zakupie marki Longines La Grande Classique o wartości 5100 zł. Został on zakupiony z pieniędzy resortu jako prezent dla członków delegacji z Korei Południowej, która wizytowała ministerstwo. Jak twierdzi prokuratura, w rzeczywistości został nieodpłatnie wręczony na własność Agnieszce G.
W korespondencji mailowej urzędniczek znaleziono e-mail Agnieszki G. do Jolanty L. z linkiem wskazującym na konkretną markę oraz model zegarka z dopiskiem „Taki sobie wybrałam”.
„W toku śledztwa dokonano zatrzymania od Agnieszki G. przedmiotowego zegarka, który przechowywany był w miejscu jej zamieszkania. Zarówno Agnieszka G. jaki Jolanta L. nie przyznały się do popełnienia zarzucanego im czynu. Za popełniony przez podejrzane czyn grozi kara pozbawienia wolności do lat 10” – informuje rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba.
Afera zegarkowa: oskarżenia „motywowane politycznie”?
„Stanowczo sprzeciwiam się działaniom Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Oskarżenia przeciwko mnie uważam za absurdalne i motywowane politycznie” – czytamy w oświadczeniu Agnieszki G., opublikowanym przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji.
Jak wskazuje oskarżona, ze względu na pełnioną przez nią funkcję Zastępcy Przewodniczącego KRRiT, oskarżenia te mają być motywowane politycznie – jest to bowiem "jedna z niewielu instytucji niezależnych od obecnej władzy". Kobieta kategorycznie nie zgadza się z postawionymi zarzutami i uważa je za krzywdzące.
„Przez ponad rok wykonywałam zadania doradcy na rzecz resortu obrony narodowej, nie pobierając za to żadnego wynagrodzenia” – wskazuje w oświadczeniu.
Agnieszka G. podkreśla, iż uważa oskarżenia za bezpodstawne oraz że będzie bronić swojego dobrego imienia.