Jak informuje Prokuratura Krajowa, 4 października do sądu skierowany został akt oskarżenia przeciwko dziewięciu osobom, które miały zajmować się nielegalnym przerzucaniem imigrantów przez granicę. Zarzucono im członkostwo w zorganizowanej grupie przestępczej.
Czytaj więcej
Minister sprawiedliwości Adam Bodnar skierował do zastępcy prokuratora generalnego Republiki Armenii Yeghiazara Avgayana wniosek o ekstradycję obyw...
Przemyt imigrantów z Bliskiego Wschodu do Niemiec przez Polskę
Jak czytamy w komunikacie, prokurator ze śląskiego pionu Przestępczości Zorganizowanej Prokuratury Krajowej „skierował w dniu 4 października 2024 roku do Sądu Okręgowego w Bielsku Białej akt oskarżenia przeciwko dziewięciu osobom, którym zarzucono popełnienie łącznie dwudziestu przestępstw”. Polegać one miały na udziale w 2023 roku w międzynarodowej zorganizowanej grupie przestępczej.
Jej celem była organizacja „nielegalnego transportu osób różnych narodowości z terytorium krajów Bliskiego Wschodu przez terytorium Polski docelowo do Republiki Federalnej Niemiec”. Postawienie dziewiątki osób w stan oskarżenia jest efektem współpracy prokuratury ze śląskim oddziałem Straży Granicznej. Co dokładnie zarzuca się oskarżonym?
Sprawa dotyczy przerzucenia przez granicę co najmniej czterdziestu imigrantów z Bliskiego Wschodu
Jak czytamy, mieli oni zorganizować nielegalny transport przez polską granicę dla przynajmniej czterdziestu osób pochodzących z krajów Bliskiego Wschodu. W tym celu ściśle współpracowali z szajką przemytników, rozsianą po Niemczech, Węgrzech, Austrii i Bułgarii. Przez te państwa (oraz przez Słowację) biec miał szlak przerzutowy, na którym kierowcami byli oskarżeni pochodzący m.in. z Bułgarii i Albanii.
Czytaj więcej
Urywa się intratny biznes przemytników migrantów. O jedną trzecią mniej zatrzymanych kurierów i organizatorów przemytu ludzi.
Na czym polegać miała praca oskarżonych przy nielegalnym przerzucie imigrantów? Jak informuje prokuratura, zajmowali się oni m.in. wynajmem pojazdów kursujących wzdłuż szlaku. Wyposażali także imigrantów w telefony, werbowali kierowców oraz organizowali środki potrzebne do działania grupy. W toku śledztwa osoby oskarżone złożyły wyjaśnienia, które potwierdzone zostały m.in. przez dane z telefonów oraz biletów za organizowane przejazdy.
„Grupa przestępcza czerpała znaczące korzyści finansowe, pobierając wynagrodzenie od przemycanych osób” – czytamy.
Czyn, zarzucany domniemanym przemytnikom, zakwalifikowany został jako przestępstwo z art. 264 §3 kk, tj. jako organizowanie innym osobom przekraczania, wbrew przepisom, granicy Rzeczypospolitej Polskiej. Oskarżonym grozi od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.
Przemyt osób przez polską granicę do Niemiec. Organizatorzy w areszcie
Prokuratura ustaliła, że funkcje kierownicze w grupie przemytników pełnili Dominik J. – mieszkający w Niemczech obywatel Polski – oraz jego matka Anna J., zajmująca się „istotnymi kwestiami dotyczącymi finansowania tej działalności oraz kontaktem z kierowcami”.
„Anna J. oraz Dominik J. w oparciu o Europejskie Nakazy Aresztowania zostali zatrzymani na terenie Republiki Federalnej Niemiec i wydani do Polski. Wobec tych osób stosowane jest tymczasowe aresztowanie i wykonywane są z ich udziałem czynności procesowe” – czytamy w komunikacie prokuratury.