- Oskarżony tego czynu dopuścił się publicznie, bez powodu, okazując rażące lekceważenie porządku prawnego - mówił w piątek rzecznik Sądu Okręgowego w Szczecinie Michał Tomala.

Do zdarzenia doszło w styczniu 2020 r. przed jednym ze sklepów w Szczecinie. Jak informował na swojej stronie Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, według świadków Łukasz W.  chciał nagrywać ekspedientki, które nie jednak nie zgadzały się na to. Wtedy zaczął się awanturować i mówił, że może nagrywać, co chce. 66-latek ruszył ekspedientkom na pomoc próbował wyprosić youtubera ze sklepu. Gdy ten wyszedł, pokazał starszemu mężczyźnie obraźliwy gest. Ten podszedł do niego i wtedy
Łukasz W. uderzył go pięścią w twarz. Mężczyzna upadł na chodnik i na chwilę stracił przytomność. Według rodziny mogło się to przyczynić do śmierci 66-latka kilka miesięcy później - mężczyzna po zdarzeniu miał skarżyć się na bóle głowy i kilka razy był u lekarza. Ale nie chciał zawiadomić policji, bo - jak twierdzi rodzina - wstydził się, że uderzyła go dużo młodsza osoba.

Czytaj więcej

Kruszwil, Dubiel i inni zapłacą kary za brak współpracy z Urzędem

Dopiero po śmierci 66-latka jego żona zawiadomiła prokuraturę i wskazała na możliwy związek z pobiciem.  Prokuratura odmówiła jednak zajęcia się sprawą. Prywatny akt oskarżenia złożył adwokat rodziny zmarłego.

"Kamerzysta" usłyszał w piątek wyrok sześciu miesięcy ograniczenia wolności - każdego miesiąca przez 30 godzin ma wykonywać prace społeczne.

Radio Szczecin przypomina, że 10 listopada rusza proces "Kamerzysty" w innej, podobnej sprawie. Łukasz W. razem Wiolettą K. i Adrianem S. odpowiadać będą za znęcanie się nad osobą nieporadną ze względu na stan psychiczny. Opublikowali w Internecie film, w którym poniżają niepełnosprawnego chłopaka m.in. za pieniądze każą mu zjeść kocie odchody.

Oskarżonym grozi do 8 lat więzienia.