Félicien Kabuga urodził się 19 lipca 1935 roku w Rwandzie. Został milionerem dzięki plantacji herbaty na północy kraju. Jako jeden z najbogatszych ludzi w kraju współfinansował masakrę ludu Tutsi dokonanej w 1994 roku. Uważa się, że mógł pomóc w zakupie nawet 500 000 maczet w marach przygotowań do zbrodni między styczniem 1993 r. a marcem 1994 roku. 

Kabuga był również mocno powiązany z RTLM, rozgłośnią radiową w Rwandzie Wolne Radio i Telewizja Tysiąca Wzgór, która podczas wojny domowej nawoływała do nienawości wobec Tutsi, umiarkowanych Hutu, Belgów i międzynarodowej misji pokojowej ONZ. Radio straszyło zagrożeniem ze strony Tutsi, sprzyjając rozpoczynającej się rzezi oraz namawiała do mordowania Tutsi. Sygnałem do rozpoczęcia ludobójstwa miała być wyemitowana podczas audycji wiadomość „Ściąć wysokie drzewa!”. Podczas wojny rozgłośnia nazywana była "radiem nienawiści". Byli pracownicy mieli określać funkcję Kabugi w radio jako "przewodniczący dyrektor generalny", podkreślając tym samym jego wielkie wpływy na funkcjonowanie stacji. 

W akcie oskarżenia z 1998 roku prokurator Międzynarodowego Trybunału Karnego ONZ dla Rwandy oskarżył mężczyznę o spisek w celu popełnienia przestępstwa, bezpośrednie i publiczne podżeganie do popełnienia ludobójstwa, współudział w ludobójstwie, eksterminację i prześladowanie jako zbrodnię przeciwko ludności. 

Po zbrodni w 1994 roku Félicien Kabuga uciekł z Rwandy i miał ukrywać się m.in. w Kenii, gdzie miał nawet prowadzić swój biznes w stolicy kraju Nairobii, według nieoficjalnych źródeł w 2008 roku miał przebywać w Oslo. USA wyznaczyło nagrodę w wysokości 5 milionów dolarów za informacje, które miałyby doprowadzić do jego aresztowania. 

Czytaj więcej

Narzucone pojednanie w Rwandzie

Do jego zatrzymania doszło 16 maja 2020 roku w Asnières-sur-Seine pod Paryżem we Francji dzięki wspólnej pracy organów ścigania Rwandy, Belgii i Stanów Zjednoczonych w wyniku śledztwa prokuratora Międzynarodowego Trybunału Karnego dla Rwandy - 26 lat po masakrze ludu Tutsi. 

Kabuga nie przyznał się do zarzucanych mu czynów w momencie zatrzymania ani teraz, gdy Trybunał w Hadze rozpoczął przeciwko niemu proces. Obrońca Kabugi argumentował, że fizyczna i psychiczna słabość oskarżonego czyni go niezdolnym do stanięcia przed sądem. Sędziowie zdecydowali jednak, że Kabuga jest zdolny do uczestniczenia w procesie, zdecydowano jedynie o skróceniu czasu trwania posiedzeń. Za obronę 86-latka płaci sąd, ponieważ uznano, że Kabuga nie jest zamożny odkąd sądowo zajęto wszystkie jego aktywa.

Prokuratura potwierdza kluczowy udział jego rozgłośni w organizacji ludobójstwa - przekazywwano informacje o tym, gdzie powinno ustawiać blokady dróg celem uniemożliwienia ucieczki lub gdzie szukać "wrogów", czyli przedstawicieli ludu Tutsi. Kolejnym zarzutem jest również sprowadzenie do kraju w jednoznacznym celu setek tysięcy maczet. 

- Jest to rzadki przypadek, gdy potężny podmiot gospodarczy, bogaty biznesmen, został pociągnięty do odpowiedzialności za zbrodnie, które umożliwił - powiedział Stephen Rapp, były główny oskarżyciel w Międzynarodowym Trybunale Karnym dla Rwandy.

Ciągu około 100 dni ludobójstwa w Rwandzie zginęło co najmniej 800 tysięcy ludzi. Każdego dnia umierało średnio 10 tysięcy osób. Skutkiem samej zbrodni były też odczuwane w sąsiednich Rwandzie państwach - blisko dwa miliony Hutu, obawiając się odwetu Tutsi, uciekło przez granice do Burundi, Tanzanii, Ugandy i Zairu (obecnie Demokratyczna Republika Konga). Pamięć ludobójstwa i nienawiść etniczna rozlała się na obszar Kongo, wywołując pierwszą i drugą wojnę domową w Kongo. Wpłynęła też na rozwój wojny domowej w Burundi.

Sprawa Féliciena Kabugi będzie najprawdopodobniej ostatnim dużym procesem Międzynarodowego Trybunału Karnego dla Rwandy, który skazał łącznie 61 osób. W ciągu ostatnich trzech dekad tysiące innych osób było sądzonych za ludobójstwo, większość z nich przed sądami rwandyjskimi. Niektórzy zostali także skazani przez sądy krajowe w Ameryce Północnej oraz Europie.