Przypomnijmy, iż Watchdog Polska to organizacja, która od 2003 r. zajmuje się m.in. dostępem do informacji publicznej i udzielaniem pomocy prawnej na ten temat oraz monitoruje wybrane obszary życia publicznego.

Fundacja Lux Veritatis została założona w 1998 przez redemptorystów o. Jana Króla i o. Tadeusza Rydzyka. Jest m.in. nadawcą Telewizji Trwam, realizuje geologiczne prace poszukiwawcze w Toruniu.

Szczegóły historii ciągnącej się od 2016 r. Watchdog Polska opisała na swojej stronie internetowej. W listopadzie 2016 roku Wachdog Polska złożyła do fundacji Lux Veritatis wniosek o udostępnienie informacji dotyczących przedsięwzięć finansowanych ze środków publicznych od 2008 r. Odpowiedzi nie otrzymała. Stowarzyszenie wniosło więc sprawę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie - zgodnie z polskim prawem instytucje publiczne mają obowiązek udostępniania danych nt. wydatków publicznych. Sąd ukarał fundację grzywną 1 tys. zł i nakazał udostępnienie żądanych danych, ale do dziś organizacja nie otrzymała całości wnioskowanej informacji.

O możliwości naruszenia art 23 ustawy o dostępie do informacji publicznej Sieć Watchdog Polska zawiadomiła też prokuraturę. Ta odmówiła wszczęcia postępowania, ale sąd nakazał jego przeprowadzenie i przesłuchanie członków zarządu Lux Veritatis.

W czerwcu Sieć skierowała do sądu subsydiarny akt oskarżenia, w którym zarzucił członkom zarządu Fundacji Lux Veritatis popełnienie przestępstwa z art. 23 ustawy o dostępie do informacji publicznej w zbiegu z art. 231 par. 1 i 2 kodeksu karnego. Za czyn taki grozi nawet 10 lat więzienia.

Czytaj więcej

Watchdog Polska oskarża zarząd Fundacji Lux Veritatis, również ojca Rydzyka

Jak poinformowano w czwartek, z trojga członków zarządu Fundacji Lux Veritatis sąd uznał za winną Lidię Kochanowicz-Mańk, którą skazał na 3 miesiące pozbawienia wolności w zawieszeniu wykonania wyroku na rok. Najważniejszą częścią wyroku jest nakazanie udostępnienia informacji.

Jeśli chodzi o pozostałych oskarżonych - Jana Króla i Tadeusza Rydzyka, sąd uznał ich za niewinnych. Od początku procesu wszyscy członkowie zarządu twierdzili, że za udostępnienie informacji odpowiada Lidia Kochanowicz-Mańk.

Wyrok jest nieprawomocny.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ