Kwestie te reguluje art. 147 Kodeksu postępowania karnego. Przepis przewiduje możliwość prowadzenia rejestracji dźwięku albo obrazu i dźwięku czynności protokołowanych w postępowaniu karnym - po wcześniejszym uprzedzeniu o tym fakcie osób uczestniczących w danej czynności. Co do zasady, decyzja należy do sędziego prowadzącego postępowanie sądowe lub danego prokuratora prowadzącego lub nadzorującego śledztwo na etapie postępowania przygotowawczego.
W ocenie Rzecznika Praw Obywatelskich taka regulacja jest niewystarczająca.
- Nagrywanie dźwięku lub obrazu i dźwięku podczas czynności protokołowanych niesie za sobą szereg korzyści o charakterze zarówno organizacyjnym, jak i gwarancyjnym. Zapewnia wierny zapis przebiegu czynności, stanowiłoby zatem ostateczny, a jednocześnie łatwo dostępny, sposób ustalenia jej faktycznego biegu w przypadku powstania wątpliwości lub zastrzeżeń co do treści protokołu pisemnego. Już sam ten fakt wpłynąłby pozytywnie na sprawność postępowania, a także ułatwił i skrócił pracę sądu prostującego protokół, eliminując konieczność przesłuchiwania uczestników czynności sądowych na okoliczność ich faktycznego przebiegu - uważa Adam Bodnar.
W jego ocenie jeszcze istotniejszym argumentem za rozszerzeniem obowiązku nagrywania jest możliwość pełniejszego zagwarantowania uczestnikom postępowania prawa do rzetelności postępowania.
- Nagrywanie czynności przyczyniłoby się do zapewnienia oparcia rozstrzygnięcia na prawdziwych ustaleniach faktycznych poprzez umożliwienie dosłownego odtworzenia dowodu z zeznań, wyjaśnień, czy też ustnej opinii biegłego w przypadku powstania wątpliwości co do ich treści. Zapis dźwięku i obrazu utrwala własne sformułowania uczestników czynności, niewystylizowane przez inną osobę (protokolanta lub przewodniczącego składu orzekającego) i pozwala na gruntowniejszą ocenę spontanicznych wypowiedzi. Pozwala także na rozstrzygnięcie wątpliwości w przypadku podniesienia zastrzeżeń co do jakości lub dokładności tłumaczenia ustnego dokonanego w toku prowadzenia tych dowodów - wyjaśnia Rzecznik.
Adam Bodnar twierdzi, że nagrywanie czynności procesowych, zwłaszcza na etapie postępowania przygotowawczego, zabezpieczałoby zarówno podejrzanego, jak również funkcjonariuszy organów ścigania.
- Fakt nagrywania czynności przyczyniłby się bowiem do większej dbałości o dochowanie wszelkich wymaganych prawem procedur, a także do większego poszanowania praw procesowych podejrzanego, zwłaszcza pozbawionego wolności - uważa RPO.
Zdaniem Bodnara taki gwarancyjny aspekt nabiera szczególnego znaczenia w przypadku, gdy podejrzany nie korzysta z pomocy obrońcy. Natomiast funkcjonariuszy organów ścigania (np. policjantów i prokuratorów) nagrywanie czynności uchroniłoby przed pomówieniem ze strony uczestnika czynności, np. o nadużycie uprawnień czy też o wywieranie na niego niedopuszczalnego nacisku.
Rzecznik zwrócił się do Ministra Sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro o rozważenie wprowadzenia obowiązku rejestrowania (nagrywania dźwięku lub obrazu i dźwięku) czynności, jakie już obecnie stwarza art. 147 k.p.k., na każdą sprawę karną.