Arkadiusz Kraska został skazany w 2001 r. na dożywocie za podwójne zabójstwo: Marka C. i Roberta S., którzy zginęli od kul w centrum Szczecina. Za kratkami spędził prawie 20 lat. Obciążały go  zeznania dwóch świadków incognito. W aktach widnieją oni jako T-01/99 i T-02/99.

Niedawno jeden z nich sam zgłosił się do organów ścigania i przyznał, że skłamał. Zrobił to dobrowolnie, chociaż obowiązujące przepisy wciąż zapewniają mu pełną anonimowość, a co za tym idzie – bezkarność za złożenie fałszywych zeznań.

Czytaj też:

Do kłamstwa mieli go nakłonić przesłuchujący go dwadzieścia lat temu policjanci. Szczegóły tzw. czynności ze świadkiem (czy to zeznania, czy forma notatki służbowej) fundamentalnych dla przyszłości Arkadiusza Kraski, mają charakter ściśle tajny. Ktokolwiek je ujawni, narazi się na zarzut karny, przewidujący karę grzywny i do dwóch lat więzienia.

Prokuratura w Szczecinie domagała się ponownego procesu. Później jednak chciała wycofać wniosek - Prokuratura Krajowa uznała, że dowodów na niewinność Kraski nie ma. Na to jednak nie zgodził się Arkadiusz Kraska i SN musiał go rozpoznać.

Po orzeczeniu SN proces zostanie wznowiony przed Sądem Okręgowym w Szczecinie.

sygn. akt V KO 20/19