Reklama

Dziura w ulicy: kto płaci za uszkodzone auto

Kierowca, który uszkodził samochód, gdy wjechał w wyrwę w nawierzchni, może domagać się odszkodowania pokrywającego koszty naprawy.

Publikacja: 02.02.2013 08:11

Zarządcy dróg miejskich mają wykupione ubezpieczenie OC.

Zarządcy dróg miejskich mają wykupione ubezpieczenie OC.

Foto: Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski

?Mieszkanka Krakowa uszkodziła auto.

– Nie zauważyłam dziury w drodze nieopodal mojego bloku. Pojawiła się, gdy stopniał śnieg – opowiada. Niestety, naprawa będzie mnie słono kosztować. Od kogo mogę domagać się odszkodowania, aby pokryć jej koszty? – pyta.

Czyja droga

Przede wszystkim trzeba ustalić, czyja jest droga. Jeżeli uliczka obok bloku czytelniczki znajduje się na osiedlu spółdzielczym lub wspólnoty, to swoje roszczenie powinna zgłosić w ich siedzibie. Gdyby jednak uszkodziła auto na drodze miejskiej, to powinna udać się z wizytą do zarządu dróg miejskich.

– W zeszłym roku w Krakowie wypłaciliśmy 448 odszkodowań na łączną kwotę 600 tys. zł. Średnio wyniosło 1200 zł – mówi Piotr Hamarnik z Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu w Krakowie. Dodaje, że aby otrzymać odszkodowanie, trzeba złożyć wniosek zawierający dokładny opis zdarzenia (gdzie do niego doszło, kiedy, co zostało uszkodzone i jaka jest wstępna wycena szkody). Trzeba też zrobić zdjęcia, na których widać uszkodzenie i feralną drogę z dziurą, i dołączyć je do wniosku. Często zarządy, a tak jest w wypadku krakowskiego, zamieszczają na stronie internetowej informacje, jaskie dokumenty trzeba będzie przedstawić, oraz wzór wniosku.

Nie zaszkodzi też wezwać policję. W protokole opisze okoliczności zdarzenia, uszkodzenia samochodu, panujące warunki atmosferyczne i zachowanie kierowcy. Protokół warto dołączyć do wniosku.

Reklama
Reklama

Wina jest ważna

Zarządcy dróg miejskich mają wykupione ubezpieczenie OC. Dlatego wnioski przekazują do ubezpieczycieli i to oni wypłacają pieniądze.

– Aby uzyskać odszkodowanie, konieczne jest udowodnienie winy zarządcy, czyli że kierujący pojazdem zrobił wszystko, co powinien, ale nie miał możliwości uniknięcia zdarzenia. Zarządca zaś nie wykonał zadań, do których był zobowiązany – tłumaczy Marcin Tarczyński z Polskiej Izby Ubezpieczeń.

Gorzej, kiedy ktoś uszkodzi samochód na drodze, której zarządca nie jest ubezpieczony. Wtedy pechowego kierowcę czeka droga sądowa.

Naprawę auta zapewnia także autocasco.

– Niestety, ma je mniej niż 30 proc. kierowców – ocenia Tarczyński. – Jeśli kierowca zdecyduje się na naprawę auta w ramach AC, a wina leżeć będzie po stronie zarządcy drogi, to ubezpieczyciel wystąpi do zarządcy z roszczeniem regresowym. Po pozytywnym załatwieniu sprawy szkoda zniknie z konta kierowcy. Jeśli jednak wina leży po jego stronie, a nie ma AC, naprawi auto na własny koszt.

Nieruchomości
Ceny transakcyjne nieruchomości już jawne. Rejestr otwarty dla wszystkich
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Prawo w Polsce
Karta wędkarska. Jak i gdzie ją wyrobić? Ile to kosztuje?
Samorząd
W kominkach można palić, ale nie wszędzie i nie we wszystkich
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama