W czwartek Nike złożyła pozew w Nowym Jorku przeciwko platformie sprzedażowej StockX. Zarzuty producenta dotyczą używania znaków towarowych Nike bez upoważnienia do wprowadzenia ich na rynek, ale także sprzedaży ich w formie tzw. niewymienialnych tokenów, inaczej NFT po zawyżonych cenach dla nieświadomych tego konsumentów. 

W swoim pozwie prawnicy Nike twierdzą, że poprzez tworzenie tokenów opartych m.in. na znanych modelach butów marki, StockX narusza ich znaki towarowe. 

Czytaj więcej

Nike pozywa markę, która stworzyła "szatańskie buty"

Marka sportowa nie zatwierdziła ani też nie autoryzowała platormy do takiej działalności, do czego również się odniesiono - te nieautoryzowane produkty mogą wprowadzać klientów w błąd i tworzyć nieprawdziwe skojarzenia między nimi a marką Nike. 

Żadna ze stron jednak nie odniosła się dotychczas do pozwu, ani dalszych działań z nim związanych, Nike powołuje się na wewnętrzną politykę dotyczącą zakazu komentowania spraw wobec, których toczy się postępowanie sądowe, a StockX nie odpowiedział na prośbę mediów o takie oświadczenie. 

Nike w swoim pozwie wskazuje również, że NFT to tak naprawdę przyszłość handlu. Takie stanowisko ma potwierdzać przejęcie przez markę studia RTFKT, która działała w dziedzinie tokenów, a obecnie ma zajmować się ich produkcją właśnie dla Nike z użyciem już dostępnego, fizycznego asortymentu. 

W pozwie wniesiono o wypłatę odszkodowania oraz zakaz tworzenia nowych tokenów z wykorzystaniem wizerunku Nike.