Waldemar Kraska to chirurg i od 18 lat koordynator w stacji pogotowia ratunkowego w Sokołowie Podlaskim.
Czytaj także:
Ratownictwo medyczne po upaństwowieniu: prywatny ambulans już nie na NFZ
We wtorek odebrał akt mianowania na pełnomocnika rządu ds. państwowego ratownictwa medycznego, a dzień później został nowym sekretarzem stanu, któremu podlegać będą departamenty: Ratownictwa Medycznego i Obronności oraz Współpracy Międzynarodowej. Nadzór nad Departamentem Ratownictwa Waldemar Kraska przejmuje po wiceminister Józefie Szczurek-Żelazko, która – zdaniem części ratowników – jako pielęgniarka z zawodu miała konflikt interesów w kierowaniu właśnie tym departamentem.
– Od pewnego czasu trwa wypowiedziana przez pielęgniarki wojna pielęgniarsko-ratownicza spowodowana faktem, że zgodnie z nowelizacją ustawy o rozwiązaniach e-zdrowia i niektórych innych ustaw ratownik medyczny, podobnie jak pielęgniarka systemu, będzie mógł pełnić funkcję kierownika szpitalnego oddziału ratunkowego (SOR) – tłumaczy Roman Badach-Rogowski, przewodniczący Krajowego Związku Zawodowego Pracowników Ratownictwa Medycznego.
I dodaje:
– Według niektórych pielęgniarek ratownik medyczny nie jest zawodem medycznym i nie powinien pracować na oddziałach szpitalnych.
Zdaniem Romana Badacha-Rogowskiego ustanowienie pełnomocnika rządu ds. ratownictwa ma też związek z podwyżkami dla tej grupy zawodowej.
– Od września dodatek 400 zł do pensji ratownika będzie zawarty w wycenie dobokaretki, ale nie wiemy, jak to się przełoży na pracę ratowników np. w szpitalu czy transporcie medycznym. Mogą tych podwyżek nie dostać. Od dawna upominamy się o podwyżkę 4x400 zł. Mamy nadzieję, że osoba odpowiedzialna za nadzór nad ratownictwem pomoże nam ją wywalczyć – dodaje związkowiec.