W ostatnim czasie coraz więcej dużych kancelarii prawniczych rozwija swoje działy podatkowe, by móc zająć się wszystkimi aspektami danej transakcji, widząc w tym kolejną niszę stwarzającą szansę dalszego rozwoju prowadzonej działalności. To także dlatego, że klientom zależy na kompleksowym doradztwie.

Wolą zlecić obsługę prawną danej transakcji jednej firmie, która zajmie się zarówno problemami prawnymi, jak też podatkowymi, a często także zaoferuje doradztwo biznesowe, czy wesprze transakcję w zagadnieniach związanych z wyceną czy księgowością.

Jednym z najnowszych przykładów jest kancelaria Domański, Zakrzewski, Palinka, która w maju tego roku rozszerzyła swoją praktykę o dział podatkowy. Do zespołu kancelarii dołączyło dwóch nowych partnerów Joanna Wierzejska z PricewaterhouseCoopers oraz Artur Nowak, który prowadził dotychczas własną kancelarię, a do DZP przeszedł z całym swoim zespołem.

– Kwestie podatkowe nadal stanowią istotny obszar ryzyka, zarządzanie którym może znacząco wpłynąć na sukces i zyskowność danej transakcji czy restrukturyzacji. Klienci wolą powierzyć projekt jednej kancelarii, która łączy doradztwo prawne z podatkowym, ponieważ daje im to możliwość lepszego zarządzania i kontroli całego przedsięwzięcia.

Jest to szczególnie ważne zwłaszcza w tych obszarach, w których istnieje zależność aspektów podatkowych i prawnych, takich jak fuzje, przejęcia i restrukturyzacje, czy większa niepewność podatkowa, np. na styku prawa krajowego i unijnego. – mówi Joanna Wierzejska, partner w DZP.

1 czerwca do grona partnerów kancelarii Wierzbowski Eversheds dołączyła Karolina Stawowska z PwC, która będzie kierować nowo powstałą praktyką prawa podatkowego.

Wcześniej działy podatkowe rozbudowały kancelarie DLA Piper (do której przeszli doradcy z Deloitte) oraz Salans (ściągając ekspertów z Ernst & Young).

Również grupa kapitałowa PKF Consult rozszerzyła w ubiegłym roku swoją działalność o spółkę PKF TAX. Ciekawym przykładem jest też firma TAX CARE z grupy Getin świadcząca usługi doradztwa księgowo-finansowo-prawnego dla osób prowadzących działalność gospodarczą oraz mikrofirm.

Z drugiej strony firmy doradcze rozbudowują działy prawne, czego przykładem jest m.i n. Deloitte Legal.

Autopromocja
CFO Strategy & Innovation Summit 2021

To już IV edycja kongresu dla liderów świata finansów

WEŹ UDZIAŁ

Na rynku pojawia się coraz więcej małych firm, wyspecjalizowanych w danym podatku lub problemach podatkowych konkretnej branży. Tzw. butiki podatkowe zakładają najczęściej doświadczeni doradcy odchodzący z firm wielkiej czwórki oraz z największych kancelarii.

W grę wchodzi zwykle kilka czynników. – Z jednej strony własne firmy zakładają doświadczeni doradcy, którzy nie postrzegają już korporacji jako szansy na dalszy rozwój, często nie mają możliwości, by zostać partnerem, albo dojrzeli do stworzenia własnego biznesu. Z drugiej strony coraz częściej liczą się czynniki osobiste, a na dojrzały rynek doradczy wchodzi „pokolenie Y”.

Wiele osób po kilku lub kilkunastu latach pracy w korporacji uwikłanych w procedury, politykę i życie korporacyjne chce inaczej i efektywniej planować swój czas, znaleźć równowagę pomiędzy życiem osobistym a zawodowym – mówi Marcin Wystrychowski, partner w BIG FOUR Group i doradca dla sektora usług profesjonalnych.

Wygląda więc na to, że do Polski przychodzi z Zachodu tendencja do zachowania równowagi między poszczególnymi aspektami życia. Doradcy nie chcą być dłużej trybikami w machinie korporacji. Chcą mieć czas nie tylko na doskonalenie zawodowe, ale również rozwijanie pasji. Można zaobserwować to także na niektórych stronach internetowych i blogach mniejszych kancelarii, gdzie prawnicy, poza wiedzą ekspercką, pokazują także siebie i swoje pasje, np. dzieląc się zdjęciami z ciekawych podróży.

[srodtytul]Jak konkurować z dużymi[/srodtytul]

– W moim przypadku to była decyzja osobista i zawodowa zarazem. Po siedmiu latach pracy stwierdziłem, że jako właściciel kancelarii mogę być bliżej klientów, lepiej identyfikować i rozumieć ich potrzeby, a tym samym zaoferować im usługi wyższej i innej jakości niż jako pracownik.

Uważam, że na rynku doradztwa podatkowego jest miejsce nie tylko dla dużych firm, ale również dla mniejszych kancelarii – kilku lub kilkunastoosobowych. – mówi Marek Kolibski, wspólnik w firmie Doradcy Podatkowi Marek Kolibski, Andrzej Nikończyk, Michał Dec & Partnerzy, która powstała w 2009 r.

Tendencję tworzenia własnych firm zapoczątkował kilka lat temu MDDP, którego partnerzy odeszli z Ernst & Young. W ubiegłym roku z Ernst & Young odeszli Szymon Parulski oraz Wojciech Krok i Kamil Lewandowski, których kancelaria z powodzeniem konkuruje z największymi graczami na rynku, specjalizując się przy tym w akcyzie i obsłudze firm z sektora petrochemicznego.

To nie wszystkie przykłady firm, które utworzyli w ostatnim czasie ludzie z tzw. wielkiej czwórki. W ten sposób powstały też m.in. spółka Paczuski, Taudul, Korszla, Grochulski Doradztwo Podatkowe; BDP InCorpore; Independent Tax Advisors; Taxplan; czy BT&A z Poznania, którą utworzyli byli pracownicy Ernst & Young z kilku działów (podatkowego, audytu i księgowości).

Butiki podatkowe oferują z reguły usługi na bardzo wysokim poziomie i standardy, które ich właściciele wynieśli z wielkich kancelarii. Specjalizacja w danej branży czy podatku sprawia, że mogą zaoferować wysokiej jakości usługi za niższą cenę.

Mogą konkurować pod tym względem, ponieważ nie mają dużych kosztów stałych, jak np. rozbudowane funkcje administracyjne, konieczność utrzymywania w gotowości dużej ilości pracowników czy ponoszenie dużych wydatków na biuro.

[srodtytul]Bliżej klienta[/srodtytul]

Do ogromnych zalet butików należy też to, że są bliżej klientów, dla których bardzo ważna jest dobra i szybka komunikacja. Przedsiębiorcy oczekują, że doradca będzie dostępny i szybko odpowie na ich wątpliwości. Jednym z czynników, który najczęściej przyczynia się do rezygnacji z usług danej firmy, są nadmiernie sformalizowane kontakty i niska jakość obsługi połączona z brakiem dostępności doradcy dla klienta.

– W ostatnim czasie widoczna jest segmentacja kancelarii. Niszowe butiki radzą sobie coraz lepiej, będąc bliżej klienta i mając większą elastyczność w tym, co robią. Na pewno nie wyprą one dużych międzynarodowych firm, ale można oczekiwać, że w najbliższych latach ich udział w rynku wzrośnie – mówi Marcin Wystrychowski.

Warto też podkreślić, że do ciekawych zjawisk należą nowe modele prowadzenia biznesu związanego z doradztwem podatkowym. Na rynku giełdowym NewConnect notowane są już spółki, Grupa Prawno-Finansowa Causa SA, Euro-TAX, Auxilium oraz BlueTax. Dwie ostatnie rozwijają się na zasadzie sieci franczyzowej.

– Alternatywne modele prowadzenia biznesu doradczego, jak wirtualne kancelarie, inwestycje kapitałowe funduszy w firmy doradcze czy eksperckie butiki świadczące swoje usługi na zasadzie inhouse u klientów rozwijają się na świecie w iście zawrotnym tempie.

Można prognozować, że w najbliższym czasie zobaczymy też to zjawisko w Polsce, co będzie ciekawym sprawdzianem zarówno dla dużych międzynarodowych graczy, jak i średnich lokalnych kancelarii – dodaje Marcin Wystrychowski.

[ramka][b]Mniej zleceń, niższe obroty

Dr Janusz Fiszer partner w Kancelarii Prawnej White & Case i docent Uniwersytetu Warszawskiego[/b]

Firmy oferujące usługi doradztwa podatkowego, w tym kancelarie prawne dysponujące działami doradztwa podatkowego, podobnie jak i inne podmioty działające na rynku odczuły skutki silnego spowolnienia gospodarczego. Było to już bardzo widoczne od początku 2009 r.

W działalności dużych kancelarii prawnych, w tym i w praktyce doradztwa podatkowego, wyraźnie widoczne się stało zmniejszenie liczby zleceń, co było prostym wynikiem mniejszej liczby transakcji typu M&A, czyli fuzji i przejęć, znacznego zmniejszenia się aktywności inwestorów na rynku nieruchomości – szczególnie mieszkaniowych, oraz trudności w sektorze bankowym, powodujących ograniczenie akcji kredytowej.

Wyraźnie obniżyła się liczba zleceń od klientów zagranicznych z państw i gałęzi gospodarki najsilniej dotkniętych kryzysem. Widoczna była tendencja do ograniczenia zlecania usług doradztwa podatkowego firmom zewnętrznym – na rzecz bardziej intensywnego wykorzystania własnych służb finansowo-księgowych.

W firmach lub kancelariach prawnych zorientowanych na obsługę transakcji osłabienie aktywności gospodarczej firm musiało wpłynąć – i wpłynęło – negatywnie na wielkość obrotów. W konsekwencji, podobnie jak w innych gałęziach gospodarki, kryzys spowodował zaostrzenie konkurencji i w konsekwencji – silną presję cenową.

Tak więc można było zaobserwować utrzymanie stawek na niezmienionym poziomie albo wręcz ich obniżanie. Podobne zjawisko dotyczyło wynagrodzeń doradców podatkowych – generalnie nie uległo ono zmianie. Niektóre firmy, szczególnie większe, nieco zredukowały zatrudnienie, aczkolwiek nie było to zjawisko masowe.

W przekonaniu wielu szefów firm doradztwa podatkowego lub szefów działów doradztwa podatkowego w kancelariach prawnych po okresie spowolnienia musi – zgodnie z regułami cyklu koniunkturalnego – nadejść ożywienie rynkowe i trzeba wtedy już mieć stosowny potencjał kadrowy – sprawdzonych i doświadczonych doradców, a nie dopiero wtedy odbudowywać zespół. [/ramka]

[ramka][b]Wraca tendencja wzrostowa

Piotr Żarski partner zarządzający Działem Doradztwa Podatkowego Deloitte[/b]

Rynek usług doradczych ma się dobrze. Po kilku miesiącach uspokojenia i pewnej stabilizacji wróciła tendencja wzrostowa i powrócił apetyt klientów na korzystanie z profesjonalnych usług doradczych.

Oczywiste jest, że zeszłoroczne spowolnienie gospodarcze przełożyło się na zwiększenie konkurencji pomiędzy uczestnikami rynku doradztwa podatkowego, co dla wielu podmiotów oznaczało konieczność przeformułowania dalszej strategii rozwoju i redefinicji modelu biznesowego prowadzonej działalności.

Co jednak najważniejsze, wymagający rynek wpłynął na dalszą poprawę jakości i standardów świadczenia usług doradczych oraz zmusił doradców do bardziej proaktywnego poszukiwania „wartości dodanej” dla swoich klientów. Wyższe standardy świadczenia usług to dobra wiadomość dla klientów, jak i dla samych doradców.[/ramka]

[ramka][b]Usługi odpowiadające indywidualnym potrzebom

Jacek Kędzior partner w Ernst & Young[/b]

O pozycji firmy doradczej na rynku decyduje wiele czynników. Z jednej strony kryteria ilościowe: przychody i liczba ekspertów, ale również kryteria jakościowe: natura projektów i ściśle z tym związane kompetencje i umiejętności doradców. Spowolnienie gospodarcze oraz obecne realia ekonomiczne, stały się dla wielu doradców wyzwaniem, które wymusza jeszcze lepsze poznanie i zrozumienie konkretnych potrzeb klientów oraz koncentrację na tych obszarach, które generują realną wartość.

Widoczna jest zmiana w podejściu klientów do rodzaju świadczonych usług – odejście od standardowych porad na korzyść projektów bardziej odpowiadających ich indywidualnym potrzebom i poprawiających ich sytuację finansową oraz pozycję konkurencyjną.

Wymagający rynek to również umiejętność konkurowania w tym sektorze usług, gdzie cena stanowi podstawowe kryterium wyboru doradcy. Klarowne rozróżnienie usług i oferty w zależności od wartości, jaką niosą dla klientów, to zasadnicze wymagania w obecnej sytuacji i przyszłości.

Czasy spowolnienia utwierdziły nas w przekonaniu o słuszności naszej inwestycji w kształcenie nowego pokolenia doradców podatkowych. Nasza inicjatywa – Uniwersytet Podatkowy (EYU) zapewnia nowym pracownikom Ernst & Young zdobycie wszechstronnego doświadczenia we wszystkich kompetencjach i dziedzinach podatkowych.

Utrzymanie pozycji lidera oznacza bowiem ciągłe odkrywanie i rozwijanie indywidualnych talentów konsultantów, którzy każdego dnia muszą udowadniać swoją wartość na bardzo konkurencyjnym rynku.[/ramka]

[b] [i] Czytaj więcej o [link=http://www.rp.pl/temat/471183.html]Rankingu Firm Doradztwa Podatkowego 2010[/link] [/i][/b]