Większości szefów firm w świecie twierdzi, że kreatywność, uczciwość i myślenie w skali globalnej to najważniejsze [link=http://www.kariera.pl/czytaj/1778/zrobic-lidera-z-menedzera/]cechy przywódcze[/link]. Polscy menedżerowie kreatywność cenią jeszcze bardziej, ale zdecydowanie wyżej od uczciwości stawiają otwartość i zaangażowanie lidera. Na globalne myślenie nie zwracają uwagi.

To tylko niektóre z różnic w postrzeganiu biznesu i środowiska biznesowego, jakie wykazała tegoroczna edycja badania Global CEO Study, które wśród 1200 dyrektorów generalnych dużych, renomowanych firm z całego świata (w tym kilkunastu z Polski) przeprowadził koncern IBM.

– Prezesi w Polsce nie zostali tak mocno dotknięci przez kryzys finansowy jak szefowie w innych krajach – podkreśla Monika Remiszewska, dyrektor ds. strategii i transformacji IBM Global Business Services Polska. Jej zdaniem to właśnie tym można tłumaczyć znaczną część różnic dzielących polskich menedżerów od ich kolegów z innych państw (zwłaszcza zachodnich).

Widać to choćby w ocenie znaczenia uczciwości – kryzys sprawił, że o uczciwości i etyce w biznesie mówi się teraz na Zachodzie dużo więcej. Nic dziwnego, że ponad połowa dyrektorów na świecie wskazuje ją jako jedną z najważniejszych cech przywódcy (w Polsce co trzeci). Co ósmy szef na świecie zwraca też uwagę na pokorę – podczas gdy w Polsce żaden. Nasi dyrektorzy mniejsze znaczenie przywiązują też do wpływu przywódcy na pracowników.

Jak podkreśla Monika Remiszewska, polscy szefowie częściej niż reszta świata oceniają obecne środowisko biznesowe jako bardziej niepewne niż przed kryzysem. Ale za to mniej się obawiają wysokiego poziomu jego złożoności w najbliższych pięciu latach, o czym mówi ponad trzy czwarte światowych menedżerów. W dodatku tylko niespełna połowa z nich czuje się na siłach, by sobie z tym poradzić.

Jak sobie radzić z bardziej złożonym i niepewnym środowiskiem? Według autorów raportu są trzy sposoby: kreatywne przywództwo, przemodelowanie relacji z klientami i zbudowanie operacyjnej sprawności, co może oznaczać np. większą automatyzację i outsourcing procesów biznesowych.

Zdaniem Moniki Remiszewskiej, światowy kryzys sprawił też, że menedżerowie przewartościowali znaczenie czynników, które oceniają jako istotne dla działalności ich firm w najbliższych latach. Co prawda nadal na pierwszym miejscu wskazują czynniki rynkowe (co naturalne w gospodarce rynkowej), ale dzisiaj bardziej cenią technologie niż kapitał ludzki. Czynnik ludzki związany z umiejętnościami pracowników, który w poprzednich badaniach wymieniano jako drugi co do ważności, w tym roku spadł na czwarte miejsce zastąpiony przez technologie. Skutkom kryzysu można też przypisać wzrost znaczenia czynników makroekonomicznych, które awansowały z 7. na 3. miejsce.

Badanie potwierdza, że dla części firm kryzys był szansą wzrostu. Jak wynika z opinii ich prezesów, w kryzysowych sytuacjach kluczowe jest kreatywne podejście do strategii firmy (nawet tych wcześniej sprawdzonych) oraz zbliżenie się do klienta – o czym mówi 95 proc. szefów firm o najlepszych wynikach.