Emerytury stażowe to niezrealizowana obietnica rządów PiS. Dają one możliwość przejścia na emeryturę po przepracowaniu konkretnej liczby lat, a nie tylko po osiągnięciu ustawowego wieku emerytalnego, który obecnie wynosi 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn.
Czytaj więcej
W czwartek Prawo i Sprawiedliwość zaprezentowało nowy spot wyborczy, w którym premier Mateusz Morawiecki zapowiada wprowadzenie emerytur stażowych.
Jak przypomina RMF FM, w lutym 2024 r. do laski marszałkowskiej trafił projekt w tej sprawie. Przewidywał 35 lat okresów składkowych i nieskładkowych dla kobiet i 40 dla mężczyzn w połączeniu z wymogiem wypracowania przynajmniej minimalnej emerytury. Emerytura stażowa miała być dodatkowym uprawnieniem, pozwalającym przejść na emeryturę wcześniej lub kontynuować pracę, aby zwiększyć świadczenie. Projekt utknął jednak w sejmowej komisji.
Lewica: emerytura po 35 lub 37 latach pracy, niezależnie od płci
Lewica nie odpuszcza. Chce złożyć nowy projekt w tej sprawie. Od poprzedniego różni się tym, że zawiera propozycję zrównania stażu pracy dla kobiet i mężczyzn. Nie podano jeszcze, ile lat musieliby uzbierać przedstawiciele obu płci, by przejść na emeryturę stażową. Nieoficjalnie wiadomo, że politycy Lewicy najchętniej zrównaliby staż do 35 lat, ale możliwa jest także opcja wypośrodkowana (np. 37 lat dla kobiet i mężczyzn).
Rzecznik Lewicy Łukasz Michnik przekazał RMF FM, że decyzja w tej sprawie ma zapaść 4 września na wyjazdowym posiedzeniu klubu.
Czytaj więcej
Czy po zmianiach w Kodeksie pracy można przeliczać staż pracy wstecz, jeśli to korzystne dla pracownika? Jest ważne orzeczenie. Sprawa dotyczyła as...