Osoby aktywne zawodowo są w grupie ryzyka utraty zdolności do pracy w wyniku wypadku w czasie wykonywania obowiązków służbowych. Jednak statystyki pokazują, że bezpieczeństwo pracy w Polsce stopniowo się poprawia – przynajmniej jeśli mierzyć je liczbą osób pobierających renty wypadkowe. To kolejny rok spadków i zarazem potwierdzenie trendu, który utrzymuje się już od jakiegoś czasu.
Renty po wypadkach. Dane z ZUS
I tak, z najnowszych danych organu rentowego wynika, że w 2025 r. wypłacano przeciętnie miesięcznie 489,2 tys. rent z tytułu niezdolności do pracy, w tym 123,3 tys. rent wypadkowych. Dla porównania – w 2024 r. było to odpowiednio 516,7 tys. (spadek rok do roku o ponad 5,3 proc.) oraz 128,3 tys. (spadek rok do roku o 3,9 proc.). Z kolei w 2023 r. było to odpowiednio 553 tys. (spadek rok do roku o ponad 6,5 proc.) oraz 134,3 tys. (spadek rok do roku o 4,5 proc.).
Interesujące są też dane dotyczące wysokości świadczeń. Przeciętna miesięczna wypłata renty z tytułu niezdolności do pracy kształtowała się w ubiegłym roku na poziomie 3286,15 zł, zaś przeciętna renta wypadkowa była ponad 1,6 razy wyższa i wynosiła 5349,47 zł. W 2024 r. było to odpowiednio 3019,87 zł (wzrost o 8,8 proc.) i 4907,34 zł (wzrost o 9 proc.). Natomiast w porównaniu z 2023 r. było to odpowiednio 2621,97 zł (wzrost rok do roku o 15,2 proc.) i 4319,73 zł (wzrost rok do roku o 13,6 proc.).
– Wysokość renty wypadkowej jest zależna m.in. od podstawy wymiaru, czyli od zarobków. W efekcie wzrost płac powoduje podwyższenie wartości tych świadczeń – tłumaczy Katarzyna Kamecka z Polskiego Towarzystwa Gospodarczego.
Czytaj więcej:
Nowe rozporządzenie BHP nakłada na firmy obostrzenia w czasie upałów, ale zostawia nieostrą furtkę: powołanie się na „względy technologiczne”. Czym...
Pro
Przyczyny spadku liczby rent wypadkowych
Katarzyna Kamecka wskazuje na kilka przyczyn spadku liczby rent wypadkowych.
– Można przypuszczać, że jest to efekt coraz większej dbałości pracodawców o bezpieczeństwo i higienę pracy, działania prewencyjne oraz budowanie świadomości pracowników. Nawet jeśli do wypadków nadal dochodzi, to dobrą wiadomością jest to, że ich skutki zdrowotne są mniej dotkliwe. Oczywiście wciąż zdarzają się wypadki śmiertelne i bardzo poważne, jednak – jak pokazują dane – w wielu przypadkach udaje się ograniczyć skalę następstw zdrowotnych. To bardzo pozytywny sygnał z punktu widzenia bhp – mówi Katarzyna Kamecka.
Zdaniem ekspertki najlepiej byłoby, gdyby cały system ochrony zdrowia funkcjonował w taki sposób, aby ogólny stan pracowników był jak najlepszy.
– Jeżeli jednak spojrzymy na ten konkretny obszar, czyli wpływ zdarzeń związanych z pracą na zdrowie pracowników, spadek liczby rent z tytułu niezdolności do pracy spowodowanej wypadkiem należy ocenić pozytywnie – zaznacza.
Katarzyna Kamecka zwraca uwagę, że coraz częściej mówi się także o zdrowiu pracowników nie tylko w kontekście przestrzegania przepisów bhp, lecz również szerzej – jako o elemencie kultury organizacyjnej i dbałości o dobrostan zatrudnionych.
– To system naczyń połączonych. Większa świadomość zdrowotna przekłada się również na zachowania w miejscu pracy, a efekty tych działań zaczynają być widoczne w statystykach. To bardzo dobra wiadomość – dodaje.
Wśród osób, którym przyznano renty z tytułu niezdolności do pracy wypadkowe 70,2 proc. stanowili mężczyźni.
– Wynika to przede wszystkim ze struktury zatrudnienia. To właśnie mężczyźni częściej wykonują prace fizyczne oraz zawody obarczone większym ryzykiem wystąpienia wypadku przy pracy, wymagające większego wysiłku i sprawności fizycznej. W tych branżach wypadkowość jest wyższa, a tym samym częściej dochodzi do trwałej lub długotrwałej niezdolności do pracy będącej skutkiem wypadku przy pracy – ocenia Katarzyna Kamecka.
Natomiast w stosunku do roku ubiegłego nie zmieniła się struktura rencistów w grupach wiekowych. Najliczniejszą stanowiły osoby w wieku 60-64 lata, tj. 25,3 proc., a na drugim miejscu z udziałem 15,7 proc. to osoby w wieku 55-59 lat. Średni wiek świadczeniobiorców, którym przyznano rentę z tytułu niezdolności do pracy wypadkową wyniósł 54,3 roku.
Czytaj więcej
Prezes ZUS Liwiusz Laska mówił w niedawnym wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”, że większy potencjał widzi w emeryturach pomostowych niż w stażowych. Z...
Orzecznictwo dotyczące wypadków przy pracy
Kwestie uznania danego zdarzenia za wypadek przy pracy często budzą wątpliwości. W efekcie sprawy tego typu niejednokrotnie rozstrzygają sądy. Zdarza się, że zapadają one w dość nietypowych sprawach.
I tak, SN w wyroku o sygn. I USKP 15/21 uznał, że praca związana z wysiłkiem fizycznym, jednak mieszczącym się w normach z zakresu BHP, nie może stanowić współprzyczyny wystąpienia wypadku przy pracy, jeżeli nie stwierdzono żadnych nadzwyczajnych, szczególnych, nietypowych okoliczności jej świadczenia.
Dalej w wyroku o sygn. II PK 80/12 SN uznał, że pobicie pracownika przez innego zatrudnionego należy uznać za wypadek przy pracy, dlatego że zatrudnieni przebywali na terenie firmy, a powodem ataku był konflikt dotyczący sposobu wykonywania obowiązków służbowych.
A w innym orzeczeniu o sygn. I PSKP 28/22 SN orzekł, że zatrucie kanapką z kiełbasą podczas przerwy, powodujące śmierć, może być uznane za wypadek przy pracy.