W kwietniu 2026 r. mijają trzy lata od wdrożenia w Polsce dyrektywy work-life balance. ZUS wspólnie z Fundacją Share the Care na bieżąco zbiera i analizuje dane gromadzone od kwietnia 2023 r., tj. od momentu wejścia w życie nowelizacji kodeksu pracy oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2023 r. poz. 641). Ich rezultatem jest raport „Równość rodzicielska w Polsce. Trzy lata od wdrożenia dyrektywy work-life balance”.
Czytaj więcej:
Jedynie 8,7 proc. firm zatrudniających co najmniej 150 osób wskazuje, że są gotowe do wyliczania statystyk i uzasadniania luki płacowej, wynika z b...
Pro
Co wymusiła na polskich przepisach dyrektywa work-life balance?
Przypomnijmy, że reguluje ona zmiany związane z rodzicielstwem lub pełnieniem funkcji opiekuńczych.
I tak, nowelizacja wprowadziła m.in. dodatkowy, pięciodniowy (bezpłatny) urlop opiekuńczy. Jest on udzielany pracownikowi w celu zapewnienia osobistej opieki lub wsparcia osobie będącej członkiem rodziny lub mieszkającej w tym samym gospodarstwie domowym z poważnych względów medycznych.
Przewiduje też dwa dni (albo 16 godzin) zwolnienia od pracy (częściowo odpłatne) z powodu działania siły wyższej w pilnych sprawach rodzinnych spowodowanych chorobą lub wypadkiem.
Dodatkowe uprawnienia dostali też pracownicy wychowujący dzieci do ósmego roku życia. Jeżeli nie wyrażą zgody, to nie można ich zatrudniać w godzinach nadliczbowych, w porze nocnej czy delegować poza stałe miejsce pracy.
Z perspektywy zasady równości w domu i sprawiedliwego podziału opieki nad dziećmi istotne było natomiast wydłużenie urlopu rodzicielskiego o dodatkowe dziewięć tygodni, które w praktyce są przeznaczone dla ojców, ponieważ dni wolne nie przechodzą na matkę.
Więcej osób korzysta z urlopu rodzicielskiego
Chociaż mężczyźni mogą korzystać z urlopu rodzicielskiego od 2013 r., to od wdrożenia dyrektywy work-life balance decydowała się na niego znikoma liczba ojców – 1 proc. Po nowelizacji to się zmieniło.
– Przed wdrożeniem dyrektywy z urlopów rodzicielskich korzystało zaledwie 1 proc. ojców, obecnie jest to już 24 proc. Dynamika wzrostu jest więc bardzo duża i na pierwszy rzut oka można uznać to za spore osiągnięcie – mówi Karolina Andrian, członkini zarządu Fundacji Share the Care.
Zdaniem ekspertki warto jednak spojrzeć na te dane nieco wnikliwiej.
– Po pierwsze, z perspektywy młodego człowieka oznacza to, że jedynie 24 proc. dzieci miało możliwość spędzić więcej czasu ze swoimi ojcami. Po drugie, istotna jest długość korzystania z uprawnień – średnio ojcowie przebywają na urlopie rodzicielskim 43 dni, podczas gdy matki aż 143 dni. Dysproporcje są więc znaczące – dodaje.
Zdaniem Karoliny Andrian te dane pokazują też, jak bardzo potrzebna jest edukacja – nie tylko w zakresie samych praw (choć ich znajomość jest warunkiem koniecznym do skorzystania z nich), ale przede wszystkim w zakresie korzyści z nich wynikających.
– Dopiero taka świadomość zwiększa gotowość do korzystania z przysługujących uprawnień – dodaje.
Zdaniem ekspertki nie bez znaczenia pozostaje również postawa pracodawców.
– Pracownik nie powinien obawiać się korzystania ze swoich praw – czy to z powodu ryzyka utraty pracy, czy gorszego traktowania. Niestety, takie obawy wciąż są powszechne – zauważa.
Karolina Andrian ocenia natomiast, że obecne przepisy w omawianym obszarze są wystarczające i oferują wiele możliwości.
– Kluczowym wyzwaniem pozostaje jednak zmiana stereotypów dotyczących ról matki i ojca w opiece nad dzieckiem – twierdzi.
Jej zdaniem potrzebne są także działania systemowe – zaangażowanie samorządów, rozwój szkół rodzenia oraz edukacji okołoporodowej.
– Wyzwania związane ze starzeniem się społeczeństwa wymagają systemowego podejścia, zarówno działań na poziomie pracodawców, jak i administracji. Z poziomu rządowego wspieramy samorządy w tworzeniu oferty wsparcia w opiece nad dziećmi, zwiększaniu dostępu do transportu publicznego, po to, aby ułatwić rodzicom codzienną logistykę życiową i podejmowanie aktywności zawodowej. Idziemy w kierunku ograniczania barier dla podejmowania decyzji o założeniu rodziny czy powrocie do pracy. Przed nami jako społeczeństwem jest też ogromna praca nad normalizowaniem równości w rodzicielstwie. Równość, która łączy, zaczyna się tam, gdzie przestajemy pytać „kto pomaga”, a zaczynamy pytać „jak dzielimy odpowiedzialność”. Dziś budujemy standardy odpowiedzialnego rodzicielstwa na lata. Życzyłbym nam wszystkim, żeby nasze dzieci, kolejne pokolenia, zdziwiły się, że kiedykolwiek potrzebowaliśmy rozmawiać o równości w rodzicielstwie, ponieważ będzie to coś oczywistego – komentuje z kolei wojewoda mazowiecki Mariusz Frankowski.
Czytaj więcej
W grudniu 2025 r. wypłacono 459 317 emerytur nowosystemowych w wysokości niższej niż minimalna. To ponad 6 proc. więcej niż w grudniu 2024 r. – wyn...
Urlop ojcowski mniej popularny
Co ciekawe, dane pokazują, że odsetek mężczyzn, którzy korzystają z urlopu ojcowskiego, spadł w ciągu trzech lat o 9 punktów procentowych – z 67 proc. w 2023 r. do 58 proc. w 2025 r.
– Przypomnijmy, że za urlop ojcowski przysługuje zasiłek w wysokości 100 proc. podstawy wynagrodzenia, a za rodzicielski 70 proc. Tymczasem obserwujemy wzrost wykorzystania urlopu rodzicielskiego i spadek ojcowskiego, co w pewnym sensie podważa dominującą narrację o barierach ekonomicznych – dodaje Karolina Andrian.
Zdaniem ekspertów zjawisko to wynika najprawdopodobniej z tego, że część ojców obawia się utraty 9-tygodniowej części urlopu rodzicielskiego i dlatego decyduje się go wykorzystać w pierwszej kolejności, nieświadomie rezygnując z urlopu ojcowskiego.
Wyższe zasiłki ojców niż matek
Dane za 2025 r. pokazują także znaczącą różnicę w wysokości świadczeń. Średni dzienny zasiłek dla ojca za urlop rodzicielski wynosił 255 zł, a dla matki 175 zł.
– Od kilku lat obserwujemy, że różnica w wysokości zasiłków matek i ojców się zmniejsza, co jest pozytywnym zjawiskiem. Udział zasiłku matek w zasiłku ojców wzrósł z 64 proc. w 2024 r. do 69 proc. w 2025 r. W przypadku urlopów macierzyńskiego i ojcowskiego różnice są mniejsze – wskaźnik ten wynosi 78 proc. – komentuje Mariusz Jedynak z ZUS.
Dane z raportu jednoznacznie potwierdzają też, że moment pojawienia się dziecka istotnie wpływa na aktywność zawodową rodziców – kobiety bez dzieci pracują niemal równie często jak mężczyźni (86 proc. vs 88 proc.), ale wraz z liczbą dzieci ich aktywność wyraźnie spada (do 64 proc. przy trójce dzieci), podczas gdy w tym samym czasie aktywność zawodowa ojców rośnie (do 95 proc.).
Ponadto pomimo pozytywnych zmian kobiety wciąż wykonują większość nieodpłatnej pracy opiekuńczej. W 2025 r. aż 78 proc. dni absencji na opiekę nad chorym dzieckiem wykorzystały matki, a udział ojców wzrósł jedynie o 1 punkt procentowy rok do roku.