Nasz optymizm co do kondycji polskiego rynku pracy- w tym co do możliwości szybkiego znalezienia nowego zajęcia – jest najwyższy od początku tej dekady. Obecnie już 88 proc. Polaków uczestniczących w najnowszej, 32. edycji internetowego badania Monitor Rynku Pracy agencji zatrudnienia Randstad przewiduje, że w przypadku utraty obecnej pracy w ciągu sześciu miesięcy znajdą nową. Tych odpowiedzi jest teraz o 5 pkt. proc. więcej niż na początku bieżącego roku.

Sezonowy wysyp ofert

Bez wątpienia ma na to wpływ termin badania –przeprowadzonego w lipcu a więc w szczycie prac sezonowych, gdy niemal co krok można natknąć się na ogłoszenia z ofertami pracyn.p. dla sprzedawców czy kelnerów. Dobrą koniunkturę na rynku pracy potwierdza też większa niż w I kw. grupa osób, które twierdzą, że w ciągu 6 miesięcy znajdą pracę nie gorszą,a może nawet lepszą niż dotychczasowa.

– Ocena możliwości znalezienia nowej pracy w znacznej części jest kształtowana przez doświadczenia osobiste i znajomych oraz dominujący przekaz medialny – przypomina Monika Fedorczuk, ekspert ds. rynku pracy Konfederacji Lewiatan w komentarzu do badania Randstad. W praktyce oznacza to, że coraz częściej spotykamy osoby albo słyszymy o osobach, które szybko znalazły albo zmieniły zatrudnienie.

Co więcej, jak wynika z danych Monitora Rynku Pracy, od początku roku faktycznie skrócił się czas szukania pracy –Prawie połowa z uczestników badania, którzy w minionym półroczu szukali pracy, znalazła ją w ciągu miesiąca. Co trzeci potrzebował na to 2-3 miesięcy. Średnio daje to 2,3 miesiąca na znalezienie nowego zatrudnienia, podczas gdy w I kwartale br. potrzebowaliśmy na to średnio2,5 miesiąca.

Robotnik i prezes

Jak wynika z badania, obecnie niespełna co dziesiąty Polak aktywnie szuka nowej pracy a kolejne 40 proc. przyznaje, że rozgląda się z ofertami. Najczęściej do aktywnych poszukiwań nowego pracodawcy przyznają się kasjerzy i sprzedawcy w sklepach, robotnicy do prostych prac fizycznych a także… top menedżerowie. (W obu ostatnich grupach aktywne poszukiwania prowadzi13 proc. badanych).

Tradycyjnie, najczęściej do zmiany pracy skłania nas perspektywa wyższego wynagrodzenia u nowego pracodawcy. Jednak przybyło też osób (obecnie to już 50 proc. zmieniających pracę), które dzięki tej zmianie chcą rozwijać się zawodowo.

 

Autopromocja
CYFROWA.RP.PL

Jak cyfrowa rewolucja wpływa na biznes i życie codzienne

CZYTAJ WIĘCEJ

Ubyło natomiast tych, których do zmiany zatrudnienia skłoniło niezadowolenie z dotychczasowego pracodawcy (36 proc.). Jeszcze rzadziej do poszukiwania nowej pracy motywuje nas ryzyko utraty obecnego zajęcia- w lipcowym Monitorze Rynku Pracy 25 proc. badanych liczy się z takim ryzykiem ( w tym 8 proc. ocenia je jako duże), podczas gdy na początku roku wskazywało je 28 proc. ankietowanych.

 

– Lęk przed stratą pracy, licząc łącznie silne i umiarkowane obawy, tylko raz w historii badania był niższy- przypomina Łukasz Komuda, ekspert rynku pracy Fundacji Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych. Zaznacza, że nastroje pracowników korespondują z twardymi danymi statystycznymi; stopa bezrobocia rejestrowanego (5,9 proc. w czerwcu b.r.) jest najniższa od listopada 1990 roku, a liczona metodologią BAEL (4,2 proc. w I kwartale br.).