- Nie chcę zmuszać muzułmańskich dzieci do jedzenia wieprzowiny - podkreślił Glarner. - Ale nie możemy pozbawiać naszych dzieci (kiełbasy) Cervelat! - dodał.
Wcześniej parlamentarzysta SVP informował, że zgłosiła się do niego "rozczarowana matka", która poskarżyła mu się, że grupa młodych w kantonie Aargau "zabroniła jeść kiełbasę Cervelat szwajcarskim dzieciom przez wzgląd na muzułmanów".
"Szwajcarzy, obudźcie się!" - wezwał na Facebooku Glarner, który jednocześnie zmienił swój status na Facebooku na "rozgniewany".
Jak się okazało informacje podane przez Glarnera były nieprecyzyjne. Jak się okazało szkoła w miasteczku Strengelbach, której cała historia dotyczyła, nie zakazała nikomu jedzenia kiełbasy, a jedynie poprosiła rodziców, by ci nie przynosili wieprzowiny na kończący rok szkolny piknik, tak aby każdy uczeń mógł spróbować wszystkiego, co będzie można zjeść na pikniku (muzułmanie i Żydzi uważają mięso wieprzowe za "nieczyste", wyznawcom islamu i judaizmu nie można go spożywać).
"Ani szkoła, ani rada miasta Strengelbach nie zamierzała usunąć z menu wieprzowiny" - zapewniają lokalne władze, którym podlega szkoła. Władze podkreślają, że dzieci mogą - jeśli chcą - przynieść na piknik produkty wieprzowe.