Zeinab Sekaanvand miała 15 lat, gdy wydano ją za mąż. Do więzienia, za zasztyletowanie męża, trafiła w wieku 17 lat. Początkowo przyznała się do winy, ale potem wycofała zeznania twierdząc, że była torturowana i przesłuchiwana bez umożliwienia jej kontaktu z prawnikiem.

Kobieta twierdziła, że była nękana przez męża i kilkukrotnie zgwałcona przez jego szwagra.

Mimo iż kobieta wycofała zeznanie, w którym przyznawała się do winy, sąd odmówił wszczęcia kolejnego postępowania w jej sprawie i skazał ją na śmierć. Zeinab została stracona we wtorek rano w więzieniu w Urmii, w prowincji Azerbejdżan Zachodni.

Amnesty International w oświadczeniu w jej sprawie pisze, że egzekucja była "chorą demonstracją braku poszanowania irańskich władz dla zasad dotyczących sądzenia nieletnich i praw człowieka". "Fakt, że wyrok śmierci wydano po niesprawiedliwym procesie, czyni jej stracenie jeszcze bardziej oburzającym" - czytamy w oświadczeniu AI.

Według Amnesty International w 2017 roku w Iranie stracono ponad 500 osób. AI wzywa Iran do wprowadzenia moratorium na karę śmierci.

We wrześniu w Iranie stracono trzech Kurdów, który skazano na podstawie przyznania się przez nich do morderstw. Zeznania te - według obrońców praw człowieka - zostały wymuszone torturami.