Legitymację odnaleziono w archiwach Stasi dotyczących kadr i edukacji. Była wydana 31 grudnia 1985 i ważna do końca 1989 roku - a więc roku upadku Muru Berlińskiego.

Putin, który w tamtym okresie był oficerem KGB, został oddelegowany do Drezna w 1985 roku.

Odnaleziona legitymacja była stemplowana co kwartał - oznacza to, że Putin był czynnym agentem Stasi.

Konrad Felber, szef organu nadzorującego drezdeńskie archiwa Stasi uważa, że legitymacja nie tylko ułatwiała Putinowi poruszanie się po biurach NRD-owskiej policji bez przeszkód, ale też ułatwiało rekrutację nowych agentów. Ponadto Putin nie musiał nikogo informować o tym, że jest również agentem KGB, do której został zwerbowany w 1975 roku.

Felber przyznał, że do tej pory nie było wiadomo, że Putin posiadał również legitymację Stasi. Zastrzegł jednak, że niekoniecznie oznacza to, że obecny rosyjski prezydent był agentem.

- Za czasów Związku Sowieckiego  KGB i Stasi były partnerami, więc nie należy wykluczać, że mogły wymiennie wydawać swoje dokumenty identyfikacyjne oficerom - powiedział rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow, komentując informacje podane przez "Bild".