Jak sprawa warszawskiej bonifikaty, z obniżki której Platforma Obywatelska wycofała się po wyborach samorządowych, a teraz, pod naciskiem opinii publicznej i opozycji, wraca do pierwotnego pomysłu, wpłynie na notowania Koalicji Obywatelskiej?

Sprawa bonifikaty może w większym stopniu pomóc Prawu i Sprawiedliwości i zaszkodzić PO.

Dlaczego?

PiS oparło legitymizacje swoich rządów na stwierdzeniu, że zrealizowało obietnice i dotrzymało słowa. Kiedy zastanowimy się nad mapą beneficjentów ulgi przy przekształceniu prawa użytkowania wieczystego w prawo własności, to nie ulega wątpliwości, że oni będą skupieni w budownictwie wielorodzinnym i na pewno nie będzie to dotyczyć ponadstandardowo wyborców liberalnych czy bliskich opcji centrowej. Zachowując proporcje, to trochę jak z reprywatyzacją, która nieco pomogła powiększyć elektorat głosujący na Patryka Jakiego i na PiS, ale nie zdemobilizowała wyborców centrowo-liberalnych.

Czy PO straci przez jedną z pierwszych decyzji ekipy Rafała Trzaskowskiego?

Rafał Trzaskowski i PO popełnili gigantyczny błąd. Jeśli opozycja chce podjąć walkę z rządzącymi, przed wyborami parlamentarnymi, to musi wyraźnie przedstawić centrum opinii społecznej, w szczególności tym wyborcom, którzy nie są przypisani do żadnego z głównych nurtów, że nie ma prostego powrotu do minionych ośmiu lat, w szczególności do drugiej tury rządów PO-PSL, choćby w kwestii podniesienia wieku emerytalnego. Sprawa bonifikaty jest tylko ostrzeżeniem dla Koalicji Obywatelskiej.

Na przykładzie Warszawy PiS będzie chciało pokazać, że przed wyborami PO obiecuje i daje, a po zwycięskich wyborach zabiera. Na ile może to okazać się przekonujące dla Polaków?

Nie ulega wątpliwości, że nie jest łatwo być szefem PO. Grzegorz Schetyna musiał interweniować w warszawskim ratuszu. Wszystko, co będzie się działo w polityce, nawet tej najbardziej lokalnej, przekładać będzie się na politykę krajową i na wynik wyborów do Sejmu, które rozstrzygną o kształcie Polski na lata. Wszystkie segmenty wielkich machin partyjnych powinny funkcjonować już w trybie kampanii wyborczych. Po działaniach PiS w ostatnich tygodniach, dotyczących podwyżki cen energii, widać, że partia rządząca działa już w trybie wyborczym. W Platformie myślenie wyborcze zawiodło. Skala reakcji na sytuację warszawską pokazuje, że jesteśmy w stanie realnej kampanii wyborczej i bez ścisłych działań nie da rady rywalizować z PiS.

Czy skoro PiS punktuje PO za warszawską bonifikatę, to teraz rządzący powinni wprowadzić 98-proc. bonifikaty za przekształcenie we własność użytkowania wieczystego na gruntach Skarbu Państwa?

Autopromocja
Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ

PiS wygrało ostatnie kampanie wyborcze głosami mniej zamożnych Polaków, głosami wsi, małych miejscowości, a istotna część elektoratu, która doszlusowała do PiS, to ta, która nie była zainteresowana wcześniej polityką lub była wahliwa w swoich sympatiach. W tym sensie PiS nie powinno dążyć do zaoferowania nowego 500+, ale pokazania się jako siła stabilizacji, myśląca długofalowa i niemęcząca wyborców konfliktami powodowanymi przez nawet najbardziej akceptowane społecznie reformy.