W rozmowie z CBS Gillibrand poinformowała, że tworzy tzw. komitet rozpoznawczy (exploratory committee), dzięki czemu będzie mogła rozpocząć zbieranie funduszy i organizować swoją kampanię przed wyborami.

52-letnia senator z Nowego Jorku znana jest jako jeden z głosów ruchu #MeToo.

- Zamierzam ubiegać się o prezydenturę USA, ponieważ - jako młoda matka - zamierzam walczyć na rzecz dzieci innych osób tak twardo, jak walczę na rzecz moich dzieci - stwierdziła Gillibrand.

Wcześniej do wyścigu o nominację Demokratów formalnie przystąpił były burmistrz San Antonio Julian Castro. Komitet rozpoznawczy stworzyła też już w grudniu Elizabeth Warren, senator z Massachusetts. Kongresmenka Tulsi Gabbard również zapowiedziała już walkę o nominację prezydencką.

Gillibrand to polityk, która zastąpiła w Senacie Hillary Clinton, kiedy ta ostatnia została sekretarzem stanu w administracji Baracka Obamy.

Jako senator Gillibrand walczyła na rzecz bardziej zdecydowanej walki z molestowaniem seksualnym, mówiła też głośno o problemie gwałtów w armii oraz napaści seksualnych na kampusach uczelnianych jeszcze przed pojawieniem się ruchu #MeToo.

Teraz senator podkreśla, że jej celem - w przypadku wygrania wyborów prezydenckich - byłaby "odbudowa przywództwa USA w świecie, zajęcie się takimi sprawami jak zmiany klimatyczne". - Chcę przynieść promyk światła i nadziei światu - dodała.