Decyzję zatwierdzono we wtorek w formie dekretu królewskiego przyjętego przez Radę Ministrów. Inicjatywa została przedstawiona jako odpowiedź na wyzwania demograficzne oraz potrzeby rynku pracy.

Premier Pedro Sánchez broni tej decyzji w świetle starzenia się społeczeństwa i konieczności utrzymania pełnej obsady służb publicznych. W opublikowanym na platformie X wpisie premier wskazał, że wielu migrantów już uczestniczy w życiu gospodarczym kraju, pracując m.in. w rolnictwie, opiece nad osobami starszymi oraz prowadząc własną działalność gospodarczą.

„To właśnie ci ludzie budują bogatą, otwartą i różnorodną Hiszpanię, jaką mamy dzisiaj” – napisał. „I kraj, do którego aspirujemy w przyszłości”.

Sánchez powiedział, że ponieważ imigranci z Hiszpanii historycznie napływali do innych krajów, Hiszpanie mają moralny obowiązek przyjmować przybyszów, tak jak ich rodacy byli przyjmowani gdzie indziej. Podkreślił jednak, że kwestia statusu jest również pragmatyczną koniecznością.

Starzejące się społeczeństwo i potrzeby gospodarki

Szef hiszpańskiego rządu zwrócił uwagę na starzenie się społeczeństwa, co – podobnie jak w innych krajach europejskich – stanowi istotne wyzwanie dla stabilności systemu zabezpieczenia społecznego. Według niego napływ pracowników z zagranicy jest niezbędny dla utrzymania tempa wzrostu gospodarczego oraz funkcjonowania usług publicznych, takich jak ochrona zdrowia, edukacja i system emerytalny.

Zgodnie z przyjętym dekretem o legalizację będą mogli ubiegać się migranci, którzy udokumentują pobyt w Hiszpanii przez co najmniej pięć miesięcy przed 1 stycznia 2026 r. Wnioskodawcy będą zobowiązani do przedstawienia dowodu zatrudnienia lub trwałych związków z krajem, programem nie zostaną natomiast objęte osoby z przeszłością kryminalną.

Czytaj więcej

Bloomberg: Rekordowa liczba Amerykanów ubiega się o obywatelstwo Wielkiej Brytanii

Spór w Hiszpanii. Prawica grozi konsekwencjami dla UE

Decyzja rządu wywołała spór na hiszpańskiej scenie politycznej. Rządząca koalicja lewicowa popiera reformę, natomiast centroprawicowa Partia Ludowa zapowiedziała jej zaskarżenie do sądu. Jej lider, Alberto Núñez Feijóo, ocenił, że inicjatywa może mieć konsekwencje dla całej Unii Europejskiej, zwłaszcza w kontekście strefy Schengen.

Sprzeciw wyraziła również prawicowa partia Vox, której przewodniczący Santiago Abascal zapowiedział działania przeciwko projektowi.

Czytaj więcej

Blisko połowa Kolumbijczyków pracuje u nas na czarno. Polska ukarze trzy państwa

Inicjatywa spotkała się natomiast z uznaniem Kościoła katolickiego.

Wnioski o nadanie statusu prawnego mają być przyjmowane do 30 czerwca, czyli do dnia rozpoczęcia wizyty papieża Leona XIV w Hiszpanii, podczas której planowane jest poruszenie kwestii migracji.