Zdaniem Trzaskowskiego Srebrna chciała zbudować 49-piętrowe wieżowce w centrum Warszawy, aby "zlikwidować finansowanie z budżetu". - Wtedy tylko PiS miałby ogromne zaplecze finansowe. Z tego co czytałem 80 mln zł rocznie z samego czynszu - takie zyski mogłaby spółka powiązana z PiS-em - powiedział.
Trzaskowski zwrócił też uwagę, że sprawa wieżowców pokazuje, iż wbrew przekonywaniu polityków PiS-u, że "wszyscy inni się uwłaszczyli" na majątku postkomunistycznym, to PiS "ma działki", a PO ma "zero pieniędzy z tamtych czasów".
- To problem z wiarygodnością partii rządzącej, która mówi, że ma absolutnie czyste ręce, a budowała imperium na pieniądzach, które pochodziły z komunistycznych czasów - dodał Trzaskowski.
Prezydent stolicy mówił też, że "rozumie teraz, dlaczego PiS tak bardzo chciał wygrać w Warszawie wybory". - Wszystkie siły zostały rzucone na Warszawę, by zdobyć sukces finansowy - ocenił.
- Gdyby PiS wygrał decyzją polityczną wieżowiec by powstał - dodał.
Trzaskowski stwierdził jednocześnie, że nie wyklucza wydania tzw. wuzetki (warunków zabudowy) dla wieżowców, które chce zbudować Srebrna. - Tylko zgodnie z obowiązującym prawem i zasadami - 30-metrowy budynek. A tutaj chodziło o to, aby nie zarobić tylko kilkudziesięciu milionów tylko znacznie, znacznie więcej - stwierdził.
Zdaniem Trzaskowskiego błędem PiS-u była strategia polegająca na wyśmiewaniu materiału wyborczej. - Normalni obywatele czekają na wyjaśnienia - podkreślił.