Do rozmowy z Ziobrą doszło w stolicy Węgier, gdzie szef Solidarnej Polski wciąż przebywa. Była to pierwsza rozmowa udzielona tej stacji po ostatnich wyborach w kraju.

Na pytanie, czy unikanie odpowiedzialności przed sądem nie jest kompromitujące, Ziobro odpowiedział, że jego zdaniem to przedstawiciele rządu działają niezgodnie z prawem i unikają konfrontacji. W tym kontekście wymienił m.in. premiera Donalda Tuska oraz ministra Waldemara Żurka.

Polityk poinformował również, że wraz ze swoim prawnikiem przygotowuje się do rozprawy przed węgierskim sądem, gdzie zamierza przedstawiać argumenty dotyczące – jak to określił – nadużyć władzy ze strony DonaldaTuska.

Zapytany, czy posiada dokument podróży wydawany w Genewie, który umożliwiałby opuszczenie strefy Schengen, odpowiedział jedynie, że posiada wszystkie dokumenty przysługujące osobie z azylem politycznym na Węgrzech. Nie podał jednak szczegółów.  Nie odniósł się także do pytań o ewentualne plany wyjazdu z Budapesztu. Unikał również odpowiedzi na temat możliwych kontaktów z otoczeniem prezydenta Serbii czy administracją Stanów Zjednoczonych w sprawie ewentualnego tam pobytu. 

Peter Magyar o przyszłości Ziobry i Romanowskiego: Węgry nie będą azylem dla międzynarodowych przestępców

Podczas pierwszej po wygranych wyborach parlamentarnych konferencji lider partii Tisza oświadczył, że Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski nie mogą dłużej liczyć na pobyt na Węgrzech, gdzie obaj uzyskali azyl polityczny. 

- Węgry nie będą azylem dla międzynarodowych przestępców. Jeśli Ziobro i Romanowski nie mają nic na sumieniu, radziłbym, aby spokojnie wracali do domu – mówił Magyar.