Amerykańska aktorka, symbol seksu lat 90., coraz częściej zabiera głos w sprawach politycznych.

W mediach społecznościowych zamieszcza wpisy wzywające do solidarności z uchodźcami i wyraźnie wskazuje, że najbliższa jej jest polityka "zielonych" partii i organizacji walczących o ochronę zwierząt.

Kilka dni temu aktorka zamieściła wpis, w którym namawia do uczestnictwa w wyborach do PE i namawia, by oddać głos na DiEM25 Ruch Demokracji w Europie 2025) - paneuropejską partię lewicową, która w kilku krajach startuje samodzielnie w tych wyborach.

Twórca DiEM25, grecki polityk Janis Warufakis, ogłosił, że w tych krajach, gdzie jego partia nie startuje, poprze te krajowe partie polityczne, które popierają program ruchu.

Stąd kolejny post Pameli Anderson, wyraźnie wskazujący, na którą partię warto oddać głos.