Jak podało Centrum Informacyjne Sejmu, marszałek Sejmu Elżbieta Witek podjęła decyzję w sprawie dodatkowego mandatu w europarlamencie na podstawie art. 249 par. 1 Kodeksu Wyborczego.

Dominik Tarczyński będzie 52. europosłem z Polski. Został wybrany do PE w 2019 r. jednak z uwagi na opóźnienia w procesie wychodzenia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, objęcie przez niego mandatu zostało zawieszone.

W październiku 2019 r. polityk uzyskał 8186 głosów w wyborach do Sejmu i zdobył mandat posła z okręgu nr 33 (Kielce). W związku z tym pojawiły się wątpliwości, czy Tarczyński może zasiąść w Parlamencie Europejskim.

"Ustanowiony w prawie europejskim zakaz łączenia mandatu członka Parlamentu Europejskiego z członkostwem w parlamencie krajowym wiąże osoby, które uzyskały mandat posłów do PE od momentu objęcia przez nich tych mandatów. Wynika z tego, że skoro w okresie poprzedzającym brexit poseł Tarczyński nie jest - w rozumieniu prawa UE - posłem do PE, a tym bardziej nie objął tego mandatu, to nie mają do niego zastosowania zakazy unijne" - wyjaśniło w sobotę CIS dodając, że zakazy ustanowione w prawie krajowym, w tym zakaz łączenia mandatu poselskiego z mandatem posła do PE, "zostały ustawowo zawieszone" na czas brexitu.

Marszałek Sejmu otrzymała z Biura Analiz Sejmowych wyjaśnienie, że uzyskany w 2019 r. przez Tarczyńskiego mandat europarlamentarzysty nie wygasł, ponieważ wobec polityka PiS nie miał wówczas zastosowania zakaz łączenia mandatu poselskiego z mandatem posła do PE.

Mandat poselski Dominika Tarczyńskiego wygasł 1 lutego, pierwszego dnia, w którym brexit stał się skuteczny. Wielka Brytania opuściła Unię Europejską 31 stycznia o godz. 23 czasu londyńskiego.

Z powodu opuszczenia UE przez Wielką Brytanię w Parlamencie Europejskim będzie zasiadać deputowanych 705, o 46 mniej niż dotychczas. Niewykorzystane miejsca mają zostać zachowane na przyszłe rozszerzenie Wspólnoty. 27 z 73 mandatów przypadających Brytyjczykom rozdzielono pomiędzy 14 państw członkowskich, w tym Francję, Hiszpanię i Włochy.