W poprzedniej wersji informacji błędnie podaliśmy wypowiedź posła Konfederacji - nie brzmiała ona "niech ludzie po prostu kupują samochody", lecz "nie, ludzie po prostu kupują samochody. Za pomyłkę serdecznie przepraszamy.

Wypowiedź Sośnierza była reakcją na słowa posłanki Beaty Maciejewskiej z Lewicy, która mówiła, że w województwie pomorskim, z którego się wywodzi, "w 90 miejscowościach idzie się na przystanek godzinę". - Są takie miejscowości, gdzie w ogóle nie dojeżdża transport publiczny. Ludzie są po prostu wykluczeni - tłumaczyła.

W reakcji na te słowa Sośnierz odparł, że ludzie "po prostu kupują samochody" w ramach walki z takim wykluczeniem.

- Znowu marnujemy pieniądze na państwowe autobusy, które będą nieefektywne, zamiast dać ludziom zarobić - mówił Sośnierz dodając, że gdyby ludzie zarabiali więcej wówczas ci, którzy dziś nie mają samochodów, mogliby je sobie kupić.

- Ludzie jakoś dojeżdżają - mówił też poseł Konfederacji.

Na uwagę Adama Banaszaka z Porozumienia, że "gdyby wykluczenie transportowe było w możliwie dużej części zlikwidowane to napędziłoby to gospodarkę", Sośnierz odparł, że to nieprawda. - To byłaby irracjonalna alokacja kapitału - ocenił.

Dobromir Sośnierz jest przewodniczącym Parlamentarnego Zespołu ds. Obrony Praw Kierowców.