Czarnek komentował krytykowana ostatnio wypowiedź rzecznika prezydenta Dudy, Błażeja Spychalskiego, który takimi słowami określił lidera PSL Władysława Kosiniaka-Kamysza.
Za tę wypowiedź Stronnictwo żąda przeprosin.
Czarnek stwierdził, że w kontekście tego, co Kosiniak-Kamysz mówił podczas swojej konwencji w Jasionce, hasło "tęczowe popychadło Tuska" jest wobec niego odpowiednie.
- Jeżeli wykonywało się wszystkie polecenia Tuska, łącznie z 67. rokiem życia jako wiek emerytalny, jeśli się chodziło w demonstracjach razem z tęczowymi flagami, to odpowiednie jest hasło "tęczowe popychadło Tuska" - mówił polityk PiS.
Czarnek skomentował również doniesienia mediów o ultimatum, jakie miał postawić Andrzej Duda - ma podpisać ustawę o dotacji dla mediów publicznych, gdy zdymisjonowany zostanie prezes TVP Jacek Kurski.
Przemysław Czarnek podkreślił, że z ustawy uchwalonej za rządów PO-PSL wynika, że media publiczne muszą mieć środki na swoje funkcjonowanie, ale informację o ultimatum uznał za "plotkę", co do której jest "absolutnie przekonany, że jest nieprawdziwa.
Wczoraj wieczorem doszło do krótkiego spotkania prezydenta z prezesem PiS, który przyjechał do Pałacu Prezydenckiego. Temat spotkania nie został ujawniony. Czarnek uznał, że w spotkaniu tym nie było "nic dziwnego", a dotyczyło zapewne "o najważniejszych tematach: koronawirusie, planach w kampanii".