Dworczyk skomentował w ten sposób fakt, że dwoje posłów Polskiego Stronnictwa Ludowego, Urszula Nowogórskai Zbigniew Ziejewski, zagłosowało wraz z koalicją rządzącą przeciwko wotum nieufności dla ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry.
Ci sami posłowie, a także Paweł Kukiz, wstrzymali się od głosu podczas decydowania o wotum nieufności dla szefa MSWiA Mariusza Kamińskiego.
Dworczyk zaprzeczył, ze jest to próba "podkupienia" ludowców, stwierdził, że Zjednoczona Prawica na nikogo nie poluje, ale "zawsze jest otwarta na współpracę".
Szef KPRM przypomniał, że zdarzały się już przypadki głosowania posłów opozycji zgodne z większością parlamentarną, więc "nie doszukiwałby się w tym fakcie drugiego dna".
Michał Dworczyk ocenił, że wybory prezydenckie kandydat Zjednoczonej Prawicy wygrał dzięki "korelacji między prezydentem a premierem", o czym mają świadczyć ostatnie sondaże mówiące o wzroście poparcia dla obydwu polityków.
Komentując rozmowę Anrzeja Dudy z rosyjskim komikiem podszywającym się pod przewodniczącego ONZ Antonio Guterresa, Dworczyk stwierdził, że część ekspertów jest zdania, iż był to element wojny informacyjnej prowadzonej przez Rosję. Ocenił też, że podobna sytuacja nie powinna się była zdarzyć i nie tłumaczy jej fakt, że inni wysocy rangą politycy, jak Emmanuel Macron czy Tayyip Erdogan, także zostali" wkręceni" przez rosyjskich youtuberów Władimira Kuzniecowa i Aleksieja Stoliarowa.
Za brak odpowiedniej weryfikacji rozmówcy polski MSZ odwołał w trybie natychmiastowym dwóch pracowników Stałego Przedstawicielstwa RP przy ONZ w Nowym Jorku.