Reklama

Wojna dronów przynosi efekty. Rosjanie nie mają już nawet furgonetek

Dzięki swej powietrznej ofensywie Ukraina podobno wyzwala więcej terenu, niż Rosja podbija, ale nie wpływa to na sytuację na pierwszej linii.
Operator ukraińskiego drona

Operator ukraińskiego drona

Foto: Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak zmienia się charakter walk na froncie?
  • Na czym polega ukraińska kampania powietrzna i jak wpływa ona na rosyjską logistykę?
  • Czym jest nowa taktyka „wypychania” przeciwnika i dlaczego staje się ona alternatywą dla bezpośrednich szturmów?
  • W jaki sposób rosyjskie straty na froncie zaczęły systematycznie przewyższać możliwości rekrutacyjne armii?
Pozostało jeszcze 95% artykułu

– Jest takie wrażenie, że Rosjanom skończyła się nie tylko broń pancerna, ale i furgonetki czy samochody osobowe. Jeśli w ogóle szturmują, to wyłącznie na chińskich elektrycznych motocyklach. Wozów bojowych nie wykorzystują nawet do przewożenia ludzi na zapleczu – mówi jeden z ukraińskich dowódców.

Ale chińskie motocyle – lekkie i ciche – pozwalają na szybkie przemieszczanie się w głąb terenów kontrolowanych przez ukraińską armię. „Znaczne tereny nie są kontrolowane przez żadną ze stron. Oprócz tego, Rosja szeroko stosuje taktykę przenikania (na ukraińskie zaplecze) małymi grupami. Dlatego nawet na odcinkach kontrolowanych przez Ukraińców mogą znajdować się rosyjscy żołnierze” – wyjaśnia amerykański Institute for the Study of War, dlaczego ma kłopoty z dokładnym określeniem, kto i gdzie się znajduje. Analitycy jednak szacują, że w ciągu ostatnich dwóch miesięcy Ukraińcy wyzwolili 0,4 proc. terenów podbitych wcześniej przez Rosjan.

Pozostało jeszcze 87% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama