Reklama

Swiatłana Cichanouska jest na Litwie

Minister spraw zagranicznych Litwy poinformował, że główna rywalka Aleksandra Łukaszenki z niedzielnych wyborów jest bezpieczna.

Aktualizacja: 11.08.2020 11:45 Publikacja: 11.08.2020 07:36

Swiatłana Cichanouska jest na Litwie

Foto: AFP

zew

Według wstępnych wyników podanych przez miejscową Centralną Komisję Wyborczą, w niedzielnych wyborach prezydenckich rządzący krajem od 1994 r. Aleksander Łukaszenko uzyskał 80,08 proc. głosów, a jego główna rywalka Swiatłana Cichanouska - 10,09 proc. Kandydatka opozycji, żona aresztowanego pod koniec maja popularnego blogera Siarheja Cichanouskiego ogłosiła, że nie uznaje oficjalnych wyników. Stwierdziła, że to ona jest zwyciężczynią wyborów.

W poniedziałek Cichanouska zjawiła się w siedzibie Centralnej Komisji Wyborczej, by złożyć skargę. - Wyniki wyborów ogłoszone przez szefową CKW powinny zostać uznane za nieważne - mówiła rzeczniczka Cichanouskiej, Anna Krasulina, przywołując treść wniosku. Sztab kandydatki domagał się ponownego przeliczenia głosów lub unieważnienia wyników z części lokali.

Później w rozmowie z Radiem Swoboda Krasulina powiedziała, że sztab nie ma kontaktu z Cichanouską. Biełsat informował, że Swiatłana Cichanouska została wyprowadzona z budynku CKW i nie wiadomo, gdzie jest.

Szef Ministerstwa Spraw Zagranicznych Litwy Linas Linkevicius pisał na Twitterze, że przez kilka godzin bezskutecznie próbował się skontaktować z Cichanouską.

Wieczorem Biełsat umieścił na Twitterze wpis o treści "Cichanouska skontaktowała się z nami". Szczegółów nie podano. Również sztab kandydatki przekazał, że kontakt z Cichanouską został ustanowiony.

Reklama
Reklama

We wtorek szef litewskiego MSZ przekazał, że Swiatłana Cichanouska jest bezpieczna. Poinformował, że przebywa ona na Litwie.

W związku z oficjalnymi wynikami wyborów w niedzielę i poniedziałek w białoruskich miastach doszło do protestów, pacyfikowanych przez służby bezpieczeństwa.

MSW Białorusi podało, że w poniedziałek wieczorem w Mińsku od "wybuchu nieustalonego ładunku" zginął mężczyzna. Według informacji podanych przez resort, mężczyzna chciał rzucić ładunkiem w funkcjonariuszy ścierających się z demonstrantami.

Tymczasem Biełsat powołując się na świadków stwierdził, że przybyli na miejsce funkcjonariusze jednostek podległych MSW strzelali do demonstrantów gumowymi kulami i obrzucali ich granatami hukowymi w wyniku czego rannych zostało wiele osób. Część demonstrantów miała próbować odrzucać granaty w stronę funkcjonariuszy lub ciskać w nich petardami.

W całym mieście przeciwko demonstrantom używano granatów hukowych, gazu łzawiącego i armatek wodnych. Do najpoważniejszych starć doszło przy stacji metra Puszkińska, przed centrum handlowym Ryga i na ulicy Kalwaryjskiej.

Polityka
Stany Zjednoczone chcą powrotu do „ustawień fabrycznych” NATO
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Polityka
Trump zainaugurował Radę Pokoju. „Prawie wszyscy przyjęli zaproszenie, a pozostali zrobią to wkrótce”
Polityka
Rada Pokoju Donalda Trumpa budzi opór Europy. Jeden kraj zaskakuje
Polityka
Jak Władimir Putin odcina Rosję od światowego internetu
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama