Chodzi o - określoną przez Dziambora jako #BezkarnośćPlus - poprawkę do ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych z 2 marca 2020 roku.
Poprawka do tej ustawy zakłada dodanie do niej artykułu 10d stanowiącego, iż "nie popełnia przestępstwa, kto w celu przeciwdziałania COVID-19 narusza obowiązki służbowe lub obowiązujące przepisy, jeżeli działa w interesie społecznym i bez naruszenia tych obowiązków lub przepisów podjęte działanie nie byłoby możliwe lub byłoby istotnie utrudnione".
Opozycja krytykowała ten projekt wskazując, iż zapewni on bezkarność przedstawicielom rządu oskarżanym przez opozycję o nadużycia w czasie pandemii (chodzi m.in. o zakup respiratorów przez Ministerstwo Zdrowia, które nie dotarły do Polski oraz przygotowania do powszechnych wyborów korespondencyjnych prowadzonych bez podstawy prawnej).
Dziambor ubolewa, że w mediach jest "cisza" o powrocie tej poprawki do Sejmu, bo "trzeba rozmawiać o ustawie futerkowej, której nie ma nawet w porządku obrad".
"Rozumiecie co z nami PiS robi? Widzicie jak?" - pyta Dziambor.
Przed kilkoma dniami PiS przedstawił założenia projektu ustawy, która zakazywałaby hodowli zwierząt futerkowych w Polsce i ograniczałaby ubój rytualny w naszym kraju do uboju na potrzeby wewnętrznego rynku.
Czytaj więcej
Czy nabycie samochodu może być tak proste, jak zamówienie sprzętu online? O tym, jak wygląda transformacja tego sektora oraz jak należy odpowiedzie...
- Nasza formacja i ja osobiście od bardzo długiego czasu uważaliśmy, że w Polsce trzeba wprowadzić zupełnie nowy porządek prawny jeżeli chodzi o ochronę zwierząt - mówił, wyrażając poparcie dla projektu, prezes PiS.
Kaczyński poparcie dla podobnego projektu wyraził już w 2017 roku - w poprzedniej kadencji Sejmu zmiany dotyczące hodowli zwierząt futerkowych nie zostały jednak przyjęte przez parlament.