Dziś po południu, po kolejnych obradach kierownictwa Prawa i Sprawiedliwości, miała zostać ogłoszona ostateczna decyzja co do losów Zjednoczonej Prawicy.

Po sprzeciwie Solidarnej Polski podczas głosowania nad nowelizacją ustawy o ochronie zwierząt i kategorycznych zapowiedziach, że SP nie poprze tzw. ustawy o bezkarności, a także po przedłużających się rozmowach dotyczących rekonstrukcji odchudzonego gabinetu Mateusza Morawieckiego, trwałość Zjednoczonej Prawicy zawisła na włosku.

Po poniedziałkowych obradach kierownictwa PiS Zbigniew Ziobro usłyszał od Jarosława Kaczyńskiego warunki brzegowe, jakie musi spełnić, by koalicja trwała.

Na decyzję Ziobro miał czas do środy - do następnego zebrania PiS. Dziś po jego zakończeniu, wbrew zapowiedziom Ryszarda Terleckiego, nie ogłoszono ostatecznego werdyktu.

"Piłka jest cały czas po stronie Solidarnej Polski i wszystko zależy od ich decyzji" - poinformowała rzeczniczka PiS Anita Czerwińska.

Dziś po południu spotkał się także zarząd Solidarnej Polski. Po obradach rzecznik partii Jan Kanthak przekazał w mediach społecznościowych, że Zbigniew Ziobro otrzymał upoważnienie "do dalszych rozmów w sprawie zasad współpracy przy realizacji naszego wspólnego programu Zjednoczonej Prawicy".