W Izraelu zamknięto lokale wyborcze, co zakończyło czwarte wybory w ciągu dwóch lat.
Według wstępnych wyników wygrała je partia Likud Benjamina Netanjahu, zyskując - w zależności od mediów - od 31 do 33 miejsc w Knesecie.
Na drugim miejscu, z dużą stratą do lidera, plasuje się Jest Przyszłość (Jesz Atid). Partia Ja'ira Lapida zdobyła 18 mandatów w 120-osobowym Knesecie.
Jeśli dotychczasowe wyniki się potwierdzą, Likud po raz kolejny będzie musiał szukać koalicjanta.
Nie jest wykluczone, że może nim zostać były sojusznik Netanjahu, Naftali Bennett, lider Nowej Prawicy.
Choć Benett popiera twardą, nacjonalistyczną ideologię Netanjahu, zasygnalizował, że byłby skłony współpracować z jego oponentami, gdyby powierzono mu funkcję premiera.