"Zwracam się do Pana Premiera w związku z sytuacją, do jakiej doszło w trakcie 22. posiedzenia Senatu" - napisał do Mateusza Morawieckiego Tomasz Grodzki.
Marszałek wyjaśnił, że senatorowie mieli wysłuchać informacji Prezesa Rady Ministrów o stanie przygotowań do uruchomienia środków z Funduszu Odbudowy Unii Europejskiej. Grodzki dodał, że wiceminister funduszy i polityki regionalnej Waldemar Buda, upoważniony do reprezentowania premiera w przedmiotowym zakresie, nie stawił się w Senacie. "W związku z czym byłem zmuszony odroczyć rozpatrywanie wskazanego punktu" - napisał.
W liście do premiera marszałek stwierdził, że zachowanie Budy może być ocenione "jako lekceważenie Senatu" oraz członków izby. "Tego typu postawa nie miała zresztą precedensu w historii odrodzonego Senatu" - podkreślił.
Zdaniem Grodzkiego, niestawienie się wiceministra musi być uznane za niedopuszczalne w świetle zasady współdziałania władz.
"Sytuacja jest o tyle dziwna, iż jak się wydaje, dla kierowanego przez Pana rządu istotne jest pozyskanie przychylności senatorów demokratycznej większości do ratyfikacji fundamentalnego dokumentu unijnego, który umożliwi wprowadzenie Krajowego Planu Odbudowy. Zlekceważenie Senatu RP zamiast prób przekonania senatorów RP do projektu rządu w kontekście powyższego faktu budzi moje najwyższe zdumienie" - czytamy w liście, udostępnionym przez Centrum Informacyjne Senatu.
Zwracając się do premiera Morawieckiego marszałek Grodzki wyraził nadzieję, że zostaną podjęte działania zapobiegające podobnym zdarzeniom i że na kolejnym posiedzeniu, w połowie kwietnia, senatorowie będą mogli zapoznać się z przedstawioną osobiście przez premiera informacją Prezesa Rady Ministrów o stanie przygotowań do uruchomienia środków z Funduszu Odbudowy Unii Europejskiej.
W czwartek Waldemar Buda zamieścił w mediach społecznościowych skan pisma z 25 marca, w którym zwracał się do marszałka Grodzkiego o możliwość zdalnego udziału w posiedzeniach Senatu, w tym w bieżącym. "Mamy 34 tys. zakażeń, większość senatorów łączy się zdalnie, prawie cały Senat pusty a marszałek Grodzki odmawia członkom rządu zdalnego uczestnictwa, żeby mówić do pustej sali! Jak to nazwać?" - napisał minister na Twitterze.