Zieloni zaczęli zbliżać się w sondażach do CDU/CSU w drugiej połowie kwietnia, gdy partia ta wskazała Annalenę Baerbock jako swoją kandydatkę na kanclerza w wyborach.

Jednak w ostatnich tygodniach - m.in. po sukcesie chadecji w wyborach lokalnych w Saksonii-Anhalt i budzącej kontrowersje w Niemczech deklaracji Zielonych, że Niemcy powinny dostarczać uzbrojenie Ukrainie walczącej na wschodzie kraju ze wspieranymi nieformalnie przez Rosję separatystami - chadecja zaczęła powiększać przewagę nad Zielonymi, a tych ostatnich doganiać zaczęło SPD, tworzące obecnie z chadekami rząd tzw. wielkiej koalicji.

Z sondażu instytutu Forsa wynika, że CDU/CSU mogą liczyć obecnie na 28 proc. poparcia, o 1 punkt procentowy więcej niż przed tygodniem. Z kolei Zieloni uzyskali 21 proc. poparcia - o jeden punkt procentowy mniej niż tydzień temu.

SPD i FDP mogą liczyć na 14 proc. głosów, Alternatywa dla Niemiec (AfD) - 9 proc., a skrajnie lewicowa Lewica (Der Linke) - 7 proc.

Z kolei w sondażu Instytutu Allenbach CDU/CSU uzyskało 29,5 proc. głosów, Zieloni - 21,5 proc., a SPD - 17 proc.

W poniedziałek CDU/CSU ma przedstawić swój program wyborczy.

Ostatnie sondaże wskazują, że po wyborach chadecy nie będą w stanie stworzyć większościowej koalicji z FDP - swoim preferowanym koalicyjnym partnerem. CDU/CSU mogłoby stworzyć koalicję z Zielonymi, ale nie jest też wykluczone, że Zieloni stworzą większość z SPD i FDP.