Reklama

Kolizja na S3, polityk wymusił hamowanie TIR-a

Marszałek woj. zachodniopomorskiego Olgierd Geblewicz na drodze S3 gwałtownie zahamował przed ciężarówką, co zakończyło się kolizją. Polityk twierdzi, że wykonany przez niego manewr "nie był świadomym i celowym działaniem". - Toczy się postępowanie w sprawie o wykroczenie - przekazała rzeczniczka KWP w Szczecinie.

Aktualizacja: 30.06.2021 16:11 Publikacja: 30.06.2021 15:04

Kolizja na S3, polityk wymusił hamowanie TIR-a

Foto: PAP/Lech Muszyński

zew

W mediach społecznościowych opublikowano nagranie z rejestratora umieszczonego w kabinie samochodu ciężarowego. Film przedstawia sytuację zarejestrowaną w maju na drodze S3.

Na nagraniu widać trwający nieco ponad minutę manewr wyprzedzania ciągnika siodłowego z naczepą przez pojazd nagrywającego. Po zakończeniu wyprzedzania ciężarówka zjechała na prawy pas.

Tuż po tym pojazd nagrywającego został wyprzedzony przez auto osobowe. Kierujący nim zjechał na pas zajmowany przez ciężarówkę i gwałtownie zahamował, w wyniku czego doszło do niewielkiej kolizji. Później kierujący samochodem osobowym wyszedł z pojazdu, zatrzymując się przy tym na prawym pasie, nie na poboczu.

Kierującym osobówką był marszałek województwa zachodniopomorskiego Olgierd Geblewicz, przewodniczący Zachodniopomorskiej Wojewódzkiej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego.

Polityk odniósł się do nagrania w oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych.

Reklama
Reklama

"W związku z nagraniem zdarzenia drogowego sprzed kilku tygodni, w którym brałem udział, chcę przede wszystkim powiedzieć, że sprawa jest badana przez Policję i sam z niecierpliwością oczekuję na jej ustalenia" - napisał. Dodał, że nie był proszony o złożenie wyjaśnień, ale jest gotów do przedstawienia "wszystkich okoliczności tego incydentu".

"Zapewniam, że manewr, który wykonałem, nie był świadomym i celowym działaniem" - oświadczył Geblewicz.

"Nie chciałbym jednak, aby na podstawie nagrania, które nie pokazuje całości zdarzenia, wyciągać pochopne wnioski" - stwierdził.

W rozmowie z Polsat News rzeczniczka Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie poinformowała, że w sprawie "toczy się postępowanie w sprawie o wykroczenie". - Sytuacja była nam zgłoszona - dodała podinsp. Alicja Śledziona.

- Kara jest przewidziana przez Kodeks wykroczeń. To może być grzywna, określona w tym przypadku zapewne przez sąd; fakultatywnie przy tego rodzaju wykroczeniu może zostać też zatrzymane prawo jazdy - kontynuowała.

Przekazała, że policja otrzymała nagranie zanim zostało ono opublikowane w internecie.

Reklama
Reklama

- Nasi policyjni eksperci przeanalizowali to nagranie (...) Jest zbyt wcześnie, żeby upubliczniać nasze wnioski - oświadczyła rzeczniczka.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Polityka
Czy Rafał Brzoska wejdzie do polskiej polityki? Ustalenia „Rzeczpospolitej”
Polityka
Donald Tusk: Ta noc pokazała, jak ważny jest program SAFE
Polityka
Prezydenta Karola Nawrockiego nie będzie na Radzie Pokoju. Wiadomo, kto go zastąpi
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama