We wtorek Sejm wybrał senator Lidię Staroń na stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich. Kandydatka popierana przez PiS otrzymała 231 głosów, zgłoszonego przez opozycję prof. Marcin Wiącka poparło 222 posłów.

Wybór Sejmu musi potwierdzić Senat. Pytany, czy poprze Staroń senator Jan Filip Libicki zadeklarował w RMF FM, że będzie się kierował "rekomendacją klubu PSL-Koalicja Polska".

Dopytywany, czy będzie się kierował "zdaniem służbowym" odparł, że swoim zdaniem kierował się, gdy kandydatem wybranym przez Sejm był poseł PiS Bartłomiej Wróblewski. - Tam się kierowałem swoim zdaniem, tu się będę kierował zdaniem PSL-u - oświadczył.

Czytaj także:
Sroka: To nie koniec Porozumienia w koalicji rządowej

Senator dodał, że PSL nie podjęło jeszcze decyzji w tej sprawie decyzji, ale wszystko wskazuje na to, że nie poprze Lidii Staroń.

Libicki mówił, że kwestia wyboru RPO jest polityczna. - Polityczny układ był taki, że jeśli Prawo i Sprawiedliwość ma kandydata na szefa IPN-u, to opozycja ma swojego kandydata na Rzecznika Praw Obywatelskich. Nie zostało to uszanowane - zaznaczył.

- Jedną rzecz chcę powiedzieć od strony merytorycznej: jednak senator Staroń nie jest prawnikiem, jest inżynierem budownictwa. To jednak poważny problem - ocenił.

Jan Filip Libicki był też pytany, czy Senat potwierdzi dokonany przez Sejm wybór dr. Karola Nawrockiego na prezesa Instytutu Pamięci Narodowej.

- Spotkam się z panem Nawrockim, porozmawiam (...) i również wezmę pod uwagę zdanie PSL-u - odparł.

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Zgłoś swój projekt w konkursie dla startupów i innowacyjnych firm

WEŹ UDZIAŁ

- Dla mnie po wyborze senator Staroń, moim zdaniem szanse na akceptację w Senacie pana Nawrockiego, przynajmniej z mojej strony, w sposób dość istotny spadły - dodał.

Senator był też pytany, czy lider Porozumienia Jarosław Gowin zostanie wyrzucony z koalicji rządzącej. - Myślę, że obserwatorzy sceny politycznej nie biorą pod uwagę w polityce czynnika ludzkiego, że ktoś może stracić cierpliwość na przykład. Myślę tu o prezesie Kaczyńskim - powiedział.

- Może się tak zdarzyć, że u prezesa Kaczyńskiego górę weźmie irytacja, że ma już tego Gowina dosyć, a nie kalkulacja, czy ma odpowiednią większość w Sejmie, czy nie - ocenił.

Libicki zadeklarował także, że ma dobre doświadczenia ze współpracy z Jarosławem Gowinem w Platformie Obywatelskiej i że chętnie przyciągnąłby lidera Porozumienia do PSL.