To miała być symboliczna uroczystość zakończenia władzy partii Smer i jej przywódcy Roberta Ficy. Trwała z niewielką przerwą od 2006 roku, a zatrzęsła się dwa lata temu w wyniku demonstracji wywołanych zabójstwem dziennikarza śledczego, który opisywał jej wynaturzenia.
Ale sobotnie zaprzysiężenie rządu w Bratysławie stało się symbolem epoki zarazy. Premier Igor Matovič oraz prezydent Zuzana Čaputová, której zwycięstwo wyborcze w zeszłym roku też było efektem protestów przeciwko Smerowi, wystąpili w maskach ochronnych na twarzy, ona w dopasowanej kolorem fuksji do sukni.