Pawlak skomentował w ten sposób środową publikację "Dziennika" na swój temat. Gazeta napisała, że Pawlak zbudował wokół siebie towarzysko-biznesowy układ. Według "Dziennika" wiele interesów wicepremiera oraz jego bliskich i przyjaciół jest związanych z ochotniczą strażą pożarną.
- Nie mam nic do ukrycia, bo wszystko odbywało się zgodnie z prawem i są na to dokumenty - mówił minister. Zapowiedział, że porozmawia o całej sprawie z premierem Donaldem Tuskiem.
Artykuł "Dziennika" nazwał insynuacją - Chcę podkreślić jednoznacznie, że wszelkie działania są transparentne, ja się niczego nie boję - mówił wicepremier na konferencji, którą zwołał w tej sprawie. Pawlak przekonywał, że wszystko można znaleźć w dokumentach, które są ogólnodostępne - stąd, jego zdaniem - nie można zarzucić mu "niejasnych" powiązań.
[srodtytul]Pawlak: Komu na tym zależy?[/srodtytul]
Minister robił aluzje, że artykuł mógł być inspirowany - Nie wiem w czyim to leży interesie - mówił. Sugerował również, że może być to element zemsty za to, że próbował rozwiązać sprawę opcji walutowych.
Stwierdził, że autorzy, którzy napisali tekst o nim, od 15 lat ciągle piszą artykuły przeciwko PSL i jego osobie. - Zapewne nie musiał nikt specjalnie inspirować - ocenił.
- Liczę, że Axel Springer jest na tyle dobrym pracodawcą, że dba o rzetelność swoich pracowników. Jeśli "Dziennik" sprostuje nieprawdziwe informacje to nie będzie pozwu w tej sprawie - mówił.
Jego zdaniem publikacja zawiera zbiór insynuacji i elementy prawdy.
[srodtytul]Okazyjna cena[/srodtytul]
- Jeśli dostaniecie ofertę, np od kolegi ze studiów, a kolejna będzie o 100 proc. droższa, to którą wybierzecie - pytał Pawlak, tłumacząc się z wyboru firmy, która zrealizowała system informatyczny dla Związku Ochotniczych Straży Pożarnych.
Odpowiadając na zarzuty, że firmy, w których miał udziały wygrywały przetargi dla strażaków, wicepremier przekonywał, że w tym czasie kiedy miał w nich wpływy nie pełnił żadnych funkcji publicznych.
[srodtytul]Rozmowa z Tuskiem była otwarta[/srodtytul]
Pytany o rozmowę z Tuskiem powiedział, że była to rozmowa "bardzo otwarta, bezpośrednia".
- Przekazałem premierowi informacje dotyczące tych spraw, informację dotyczącą pełnej przejrzystości oraz tego, że Związek Ochotniczych Straży Pożarnych był w tym roku kontrolowany przez NIK i MSWiA. Wszelkie procedury zostały zachowane - powiedział wicepremier.