Na konwencji poinformowano, że Jarosław Kaczyński podpisał się pod projektem ustawy, według którego mobbing to także różnicowanie wynagrodzeń ze względu na płeć. Podczas Forum Młodych PiS mówiono m.in. o problemach ochrony środowiska, równouprawnienia, a także ochrony praw zwierząt.
W swym wystąpieniu prezes PiS ocenił, że wygłoszone na konwencji postulaty dotyczące tych tematów są konserwatywne. - Odwołują się do tego, co w historii było najlepsze - podkreślił.
Kaczyński rozpoczął przemówienie od przedstawienia problemu wolności. Zauważył, że wolność może być przymiotem ducha. - Rotmistrz Pilecki był wolny także w Oświęcimiu - stwierdził. Wspomniał o podziale na "wolność od" i "wolność do" oraz o różnicach między nimi. - Tylko kraj, w którym ta wolność jest faktem może zostać uznany przez ludzi dojrzałych za kraj właściwy - przekonywał.
Zdaniem byłego premiera, wolność jest dobrem rzadkim, co pokazuje także historia. - Czy wolność dziś w świecie triumfuje czy może jest zagrożona? - pytał Jarosław Kaczyński. Podkreślał, że wolność osobista, wolność słowa, wolność organizowania się, zrzeszania się, wolności w sferze gospodarki są bardzo istotne.
- Jeśli spojrzymy na dzisiejszy świat, to trudno nie zauważyć, że są potężne państwa, gdzie wolności nie ma - mówił.
Pod koniec wystąpienia Kaczyński odniósł się też do wyborów prezydenckich.
- Jeśli dzisiaj prezydent Andrzej Duda jest w Stanach Zjednoczonych i prowadzi tam rozmowy o stosunkach polsko-amerykańskich, także w sferze militarnej, to on tam walczy o wolność, o polską wolność - powiedział.
- Obóz dobrej zmiany, na czele którego stoi Andrzej Duda, to obóz wolności. Na dziś i na jutro chcemy tej wolności, tej szeroko rozumianej - zapewnił.
- Powtarzam: jesteśmy obozem wolności. Jeśli wolność ma się rozszerzać (...) to Andrzej Duda musi pozostać prezydentem Rzeczypospolitej - oświadczył Kaczyński.
Gdy uczestnicy spotkania zaczęli skandować "pierwsza tura", prezes PiS odparł, że młodzi powinni być optymistami, ale i on, choć już niemłody, też jest optymistą.